reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

reklama
Maga86 musisz myśleć pozytywnie! Masz śliczną zdrową córeczkę, sama jesteś mądrą i piękną kobietą! Całe życie przed Tobą!

A faceci... no cóż... trzeba chyba podejść do sprawy tak... nie ten, to inny! Widocznie nie był Ciebie wart!
 
A my z koleżankami i kolegami poszliśmy się wczoraj pobawić ;-) Wróciłam do domu po 3 :-) Tego mi było trzeba. Troszeczkę popiłam wódeczki (ehhhhhh):-D:-D:-D, potańczyliśmy, pośmialiśmy się i jestem bardzo zadowolona. Tylko główka dziś jakby mniej sprawna :sorry2::sorry2::sorry2:
 
A ja nie poszłam się pobawić z koleżankami i kolegami tylko z mężem. Dlaczego bo bym nawet kielicha nie walnęła i było mi szkoda :-(:zawstydzona/y:
 
Kobietki, musicie byc dzielne, wszystko bedzie dobrze, predzej czy pozniej ale bedzie dobrze, zobaczycie:-)

A ja wlasnie przeczytalam na suwaczku u Ciebie agawa1 (dot. Twojej Malutkiej Fasolki),tekst i mnie rozlozyl na lopatki: "I already have more brain cells than Paris Hilton"

A ja swoja droga juz sie nie moge doczekac powrotu mojego P. 6 tygodni to strasznie dlugo, a co gorsza nie tylko dla mnie ale i dla Lola, juz tak teskni za tata. Oj, byle do srody, jade po mojego na lotnisko do Warszawki (pierwszy raz sama taka trase bede robila) i juz mam lekkiego stresa, ale wazne ze juz tylko kilka dni i znow bedziemy razem:tak:
 
przyszedł wczoraj z miną zbitego kundla,nie powiem nawet się ucieszyłam, bo wkońcu go kocham no i mamy jagodę, dziewczyny ja doskonale wiem,że jest mu trudno,że bycie dorosłym dzieckiem alkoholika ,patrzenie na kłótnie, połączone z rękoczynami zostawiają w psychice trwały ślad, ja wiem,że jestem dla niego ważna, tylko nie potrafi tego okazać, wiem też,że kocha na swój sposób jagodę, na taki jaki umie, bo nie wynósł z domu wzorca prawdziwej miłości, usprawiedliwiam go w myślach po tysiąckroć,za każdym razem gdy postąpi źle poszukuję okoliczności łagodzących, bo pawełek nie wie,że można inaczej, bo nie miał przykładu itd,wiem,że to jest kretyńskie, bo czasami należałby mu się taki kop w tyłek,że siła odrzutu sprawiłaby,że znalazłby się na drugim końcu polski...
mam nadzieję,że tym razem coś zrozumiał, bo jesli nie to ja już wiem,że chociaż go kocham,potrafię bez niego żyć
 
maga, nie bioerz tego do siebie!!!!

Ja czasem się zastanawiam DLACZEGO wiecznie tłumaczę (tłumaczymy) chłopów, że czegoś nie potrafią, nie....
Ja też się uczę żyć z Młodą i nie mam żadnej taryfy ulgowej....a mojemu m. wiecznie ją wynajduję. Mam zrytą psychę....
to tak w formie wyżalenia....mam doła....
Byłam u chirurga z Małą i pani dr stwierdziła początki krzywicy....i mam wyrzuty,że czegoś nie zrobiłam....:wściekła/y::zawstydzona/y::wściekła/y::zawstydzona/y:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry