reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

reklama
Kasia Gdybym tylko mogła... zrobiłabym to dla Ciebie. A teraz ściskam Cię wirtualnie.

Jejku, jak jakaś baba wrzeszczy od rana - mam nadzieję, że nie na dziecko.
 
Kasiu, będe monotematyczna - ale to ze będziesz sie winić, nie pomoże Tytkowi.

Wiem że jest Ci bardzo ciezko, chociać nie potrafię sobie tego wyobrazić,

ale bądź dobrej myśli, prosze Cię.

tylko zbierz sie troszkę i naprawde uwierz że Twój Titek jest szczęśliwy bo ma taką mamę jaka jesteś TY
i za nic by Ciebie nie wymienił... i pewnie nic by nie zmienił...

bedzie dobrze, uwierz w to, ściskam mocno
 
ja dzisiaj też mega dół zaliczam...jakoś mi się to wszystko bez sensu wydaje. praca mnie wkurza, chciałabym coś zmienić. z drugiej strony tyle życia poświęciłam tej pie...ej fizyce:wściekła/y::wściekła/y:i stara już jestem. może za późno na to żeby zacząć coś innego?? czuję się beznadziejna i głupia i że wszystko zmarnowałam.
zaczynam wątpić w to, że nauka ma jakiś sens.
mam dość
i płakać mi się chce, co tez czynię popijając gingersa...
 
reklama
ja też wyję, bo rozpieprzył mi się związek,bo w ataku furii ropier***** sobie komórkę, rozpiepszając ją o ścianę i nawet zadzwonić nie mogę i niewiem czy to by miało jakiś sens,lepiej bywało przez krótkie chwile, do których cały czas tęsknię, bo ja nie potrafię bez niego żyć,bo to uczucie wybuchło nagle, zapłonęłam i teraz została ze mnie tylko nic nie znacząca garść popiołu,nie potrafię zebrać się do kupy...może jutro coś napiszę, narazie nie potrafię
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry