reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

no to Ola cycusia je co 2 godziny (dzien i noc ;) ) a czasem nawet co godzine:) ale i tak sukces jedzeniowy, bo od paru dni zjada 1 ziemniaczka, troszke buraczka, troszke gotowanej fasolki szparagowej (w ciagu calego dnia) oraz jakies wafelki ryzowe :) A raz na kilka dni nawet mieska raczy skosztowac:-D
No i co jest fantastyczne- to moje alergiczne cudo moze jesc truskawki z dzialki dziadkow!:-D co za tym idzie, ja rowniez moge je jesc!!!:-)
 
reklama
kingus a jak karola to znosi?kacper nawet za bardzo nie plakal-w dzien sie wcale nie domagal jedynie w nocy jak sie przebudzi to nadal szuka cycusia.....chyba nam jest gorzej..........te cyce twarde bolace............mi sie grudki porobily i stop mliczko nie lecialo ja w panice takiej bylam...............teraz juz jest tydzien jak kacper nie pije i kryzys minal-tzn.piersi juz nie napelniaja sie tak jak na poczatku.ale ja przez pierwsze 3 dni dawalam mleko w nocy.kup sobie herbatke z szalwii.i badz konsekwentna.tzrymam kciuki.

autko naprawione:-)mamy
 
Witajcie dziewczyny :-)
Ja w dobrym humorze :tak::tak::tak: Jakoś mi dobrze :-) Lubię taki stan ;-)

Karola je jeden raz dziennie z cyca :-) Odkąd przestała jeść mleczko, więcej pije i podjada. Zrobił się z niej głodomor :-)

Ogólnie postanowiłam (żeby sie nie doprowadzić do zapalenia), że będę ja karmić, jak już będę miała dużo nagromadzonego mleka. I wytrzymuję dobę. Karola dostaje koło 6 - 7 jeść z piersi. jej szczęście wtedy nie ma miary :-) Błysk w oku i zasuwa do mnie na czworaka oczywiście :-D:-D:-D

Sylwia, kupię herbatkę z szałwii, może ona jeszcze pomoże :tak:, dzięki.
Ogólnie stan prawie bezcycowy pozytywnie odbiera tez R. Bardzo mnie cieszy, bo on przejął kolację, wieczorną kąpiel, ubieranie i usypianie Karoli. Od momentu położenia jej do łóżeczka do momentu zaśnięcia, to koło 15 minut :tak::tak::tak:Potem mamy czas na wszystko inne, co trzeba zrobić w domu. I nieraz też łykamy sobie jakiś film. Fajnie jest :tak:
 
A ja wkurzona dostalam prace opieki nad dwu-letnia dziewczynka i ona ma ospe wiec z Brianem nie bede mogla tam jezdzic dojazd dlugi bo 11 mil od mojego domu akurat tylko we wtorki musialabym dojezdzac w jedna strone ale i tak ta ospa:baffled: i chyba z pracy nici!:crazy:
 
no cóż, u mnie na wstrzymanie pokarmu dobrze zrobiły kilka dni głodówki:-):-) nie takiej całkowitej oczywiście, bo nie wytrzymałabym, ale bardzo ograniczona ilość jedzonka.
chyba tylko ze 3 razy odciągnęłam trochę mleka, a później się skończyło:-)
 
Chyba moje piersi już odwykły od produkcji pokarmu :-)

Są mięciutkie i jest ok.

I co najciekawsze, że Karola prosi o mleczko koło 16 godziny i jak tłumaczę jej, że mleczko już dziś było (karmię ją rano), to ona uderza w taki płacz, jest strasznie rozżalona i buźkę w podkówkę robi....Ogólnie żałosny widok, ale ja dzielnie i twardo mówię, że nie ma, będzie jutro rano.... A teraz się przytulimy i dam pić :cool:

W takich rozpaczliwych chwilach dochodzi do mnie, ze bardzo dobrze robię i czas najwyższy zakończyć mlekowanie :cool2::cool2::cool2:
 
kinga kacper tez jest teraz zarloczkiem-wiecej je i z takim apetytem ze szok i pije strasznie duzo.cycki tez oki,kryzys minal-ale jest jedno ale-wracaja do swojego pierwotnego rozmiaru...................

poza tym jestem wsciekla-kacpra ciezko polozyc do poludnia spac..........zasnal dzis o 17 w foteliku do karmienia:-D jadl jadl i zasnal w minute.spal bite 3 godziny............teraz warjuje i za nic w swiecie nie moge go polozyc:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
Sylwia, musicie wprowadzić stały rytm kładzenia Kacpra spać.
My robimy tak: kolacja, kąpiel, ubieranie, czesanie itp, tata czyta książeczki (3), Karola ląduje w łóżeczku. Zasypianie zajmuje jej koło 15 minut, nieraz krócej, odkąd nie ma cyca :tak:
Oczywiście na początku nauki był bunt, ale teraz ona wie co następuje :-) Nieraz oczywiście ściemnia, że nie chce spać, ale jest konsekwentnie kładziona, jak tylko jej pupa chce się podnieść :-):-):-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry