reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

na jutro mam wizyte u dr rehabilitacji z Titkiem. czekałam na nią bagatela 2,5 miesiąca, bo w tym roku mniejsze limity. a teraz strajk, więc niestety lekarka nie przyjmuje. bedzie jakis tam rehabilitant, który tylko rozpisze druki na cwiczenia. więc nie będziemy wiedzieć jak postępy Piotrka, no i nie dostanę odroczenia na szczepienia .wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
 
reklama
ja wiem że ludzie strajkują bo maja powody...

ale niestety strajki nigdy nie trafiaja tam gdzie powinny, albo blokują drogi ludziom, którzy nie dostaną pensji za ten dzień w pracy, bo nie dojadą, albo zamykają szkoły czy przychodnie...

nalezałoby zamknąc wiejską i tych tam nie wypuszczać - wtedy uderzyło by w tych co miałoby uderzyć, dostarczać wodę i suchy chleb... w sumie najlepiej na sali obrad, nie będą mieli dostępu do barku...

szlag człowieka trafia!!!
 
Ach, z lekarzami :-( Nie denerwuj się Kasia, nic to nie da, niestety :-(

A my dziś po nocy bez cycusia mieliśmy alarm. Miałam do wyboru: albo zastój i zapalenie piersi (cycki tak napięte, że nie mogłam się dotknąć), albo nakarmić mlekiem Karolę.. I nakarmiłam ją rano, bo .... w "szale" ściągania pokarmu pękła mi jedna część laktatora :baffled::baffled::baffled: Ależ byłam zła.

Ale teraz tłumaczę sobie, że może tak miało być :tak:


Chyba akcja mleko stop zaliczona do tych nieudanych :-(:-(
 
ja jak juz mala nie ssała cyca masowałam piersi kiedy byly nabrzmiale w ten sposob pozbywalam sie pokarmu

super ze dziewczyny sie starcie o druga dzidzie my jeszcze czekamy chcociaz juz sama nie wiem na co i po co ale czekamy;-)

a strajki sa okropne naprawde jak igladamy polskie wiadomosci to az wyć sie chce co sie dzieje i czy to sie kiedys skonczy kiedy ktos wreszcie opanuje ten haos w naszym kraju
jak to widze mocno sie zastanawiam czy jest tam po co wracac:dry:
 
Kasiula- absolutnie nie ma po co....;-)

Azik- dokładnie!!!! Zamknąć ich o chlebie i wodzie....:tak:
A nie wnerwiać ludzi, którzy nie są winni :wściekła/y:

Kinga- trzymaj sie dzielnie.:blink:
A może spróbuj faktycznie odstawiać po jednym karmieniu co 2-3 dni...może piersi łatwiej sie przystosują....:confused:
 
widzę kinga że masz podobny problem z jakim ja sie borykałam .........tzn moj Patryk tez by tylko pierś ssał i nic wiecej mu do szczęscia nie potrzeba ....niby sie juz przyzwyczaił do 2 karmień (rano i wieczorem)....ale gdy tylko ma okazje to zawsze robi podchody żeby cycka złapać .........zobaczymy jak to będzie z całkowitym odstawieniem ..........a jezeli chodzi o odstawianie to też raczej bym ci radziła stopniowwo zmniejszać karmienia ........tzn przejdz moze tak jak ja ...jedno rano i jedno wieczorem .....a później zobaczysz......

oj ja tak doradzam ...doradzam a ciekawe jak to u mnie bedzie z całkowitym odstawieniem.....;-)
 
Kinguś, nie poddawaj się!!!

ja dziś po radzie klasyfikacyjnej i mam dzielne dziecko wytrzymało 90 minut rysując i siedząc na moich kolanach - oczywiście pisze o Piotrku, ten mały wcielony.... by nie wytrzymał 9 sekund !!!

Piotrek był taki kochany że sama byłam zdziwiona..

jejku jeszcze tylko 2 tygodnie takich cyrków... aż mi czasami żal dziecka, ale co mam z nim zrobić jak przedszkole do 16:45 a ja jestem w domku o 18:45?? jadę z jednej pracy, szykuję sie do zajeć, jade po Piotrka i do drugiej pracy :(

Dzisiaj to miał pecha, bo był na radzie, jak biorę go do przedszkola to ma przynajmniej frajdę, tylko tak z przedszkola do przedszkola :( a do tego daję go do drugiej grupy, bo praca przy nim niewykonalna...

później się tylko tuli, a na jadalni podczas podwieczoku krzyczy "moja mama" :) jak tylko przychodze ze swoją grupką.
 
reklama
Dziękuję dziewczyny za wsparcie. Cieszę się, że trafiłam na BB.

Życzę powodzenia dla wszystkich starających się o nowe fasolki :-):-):tak:

Nie wiem, czy to jakaś epidemia czy co :-) Przedwczoraj Ł. miał czkawkę chyba 3. razy w ciągu dnia, a dzisiaj ja mam już 2. raz.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry