reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

ha, czyzbym juz tylko ja i Mokatka zostaly jako mamy kamiace? Ja w koncu zdecydowalam sie karmic 2 lata, o ile Ola wczesniej sama nie zrezygnuje, ale na razie sie na to nie zanosi. Jej cycus jest potrzebny i psychicznie i fizycznie, bo nie toleruje zadnej mieszanki, a do tych dwu latek jednak jakies mleczko trzeba pic (bo serki itp. oczywiscie z gory odpadaja przy jej alergii).
 
reklama
Ja też jeszcze karmię. I nie myślę o odstawianiu. Sugeruje mi to jednak wiele osób.
W końcu chyba będę musiała ulec, bo chciałabym drugiego dzidziusia, a bez okresu to pewnie się to nie uda.
 
ja ostatnio juz myslalam ze bede robic nowy suwaczek w podpisie, bo cos mi sie cykl poprzestawial (jajeczkowanie jakies slabe ;-) ) no i z tej okazji kupilam test...
wyszedl negatywnie, a po kilku godzinach dostalam @

:cool2:

nie wiem, czy sie cieszyc czy nie :-p
 
Kaśka- może faktycznie warto się zastanowić nad pomysłem Asioczka....Zawsze to jakas pomoc.... Robisz to przecież dla Titka....

Kinga- życzę wytrwałości... :blink: Podobno jak się już podjęło decyzję, to trzeba być konsekwentnym a sukces murowany.

No to się nam zmniejsza grono matek karmiących....:-D Ale tak ma być... W końcu każda przez to przejdzie....:-)
Ja jak narazie karmię rano i wieczorem, choć czasami wieczorem mała nie chce (jak sie nawpycha kolacji....:sorry2:) Teraz jak nie daję jej białka krowiego to zajada aż miło. Wniosek: nasze dzieciaczki zastępują sobie mleczko serkami i jogurcikami, i to im wystarcza...:tak:

Marlenka- pewnie Ci bardzo ciężko..w końcu to ojciec Twojego dziecka...:dry:
Chyba musisz dojrzeć do tego, jaką decyzję podjąć...A nie bedzie to proste....
Czasami trzeba walczyć...Ale tylko Ty wiesz, czy jest warto...
Trzymam kciuki, żeby wszystko się ułożyło jak najlepiej....

Mama Stacha, Magdalena i Tereskaa- Czekam na nowe suwaczki!!!!!!! :-):-):-)
 
ja teraz też karmiąca;-):-D
no i powoli mijają mi czarne myśli:tak: kocham te swoje skarby okropnie i codziennie dziękuje za to, że są zdrowe

jedynie między mna a Michałem jakos chłodno:-(:-(

ja też trzymam kciuki za wszystkie starajace się
dwa lata różnicy miedzy dziećmi to naprawde fajna sprawa
rok po roku to już troche gorzej i świadomie napewno bym sie na to niezdecydowała:no:
i znowu narzekam....
spadam zanim zacznę się żalić;-)
 
a ja w sobotę myślałam że wreszcie po dwóch latach @ do mnie wróciła -i się bardzo ucieszyłam:-):-) .............ale już sama nie wiem co o tym myśleć ........bo ona wygląda a'la plamienie:dry::confused:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry