reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

kaska ja tez mam takiego pecha-wszyscy juz mnie okrzykneli PECHOWCEM!!!ze niby to zawsze przeze mnie-moja kochana rodzinka..............

co do auta-my kupilismy 3 m-ce temu i juz dwa razy zdazyl sie popsuc:wściekła/y: ba nam nawet sie zapalil:wściekła/y: wczoraj naprawiany i niby ok wszystko byc powinno ale nie jest:no: i kasy poszlo........a samochod jeszcze nie cacy.mozna sobie pomyslec-co tam zyja za granica to ich stac-nieprawda tutaj naprawa jest koszmarnie droga............wydalismy juz tyle kasy ze szok............tomek chodzi zalamany i juz ma dosyc tego auta jest totalnie zrezygnowany

poszukaj w swoim miescie jak napisala mokkate
 
reklama
Kaska strasznie wspólczuje rozbitego wypadku. Dobrze ze Titek cało wyszedl z kraksy. Mieliscie ubezpieczony samochodzik ? czy mozesz zdradzic ile taki turnus rehabilitacyjny kosztuje?

Iwosz gratki dla przyjaciółki. Sama wiem jak po stracie maluszek w domu cieszy.

A u nas po 2 dniach goraczki powyzej 39 stopni Maja wysypalo - i teraz czekam na lekarza zeby potwierdzil trzydniówkę a zła Maja jest jak osa bo w domu musi siedzieć. Prawdę mówiąc sądziliśmy ze to ospa wyjdzie a tu niespodzianka.
 
Asioczek - nie bylo na szczęście wypadku, ale samochód o mało co sie nie zapalił. naprawiać musimy sami, bo ac takiego czegoś nie obejmuje. pzu uznaje to jako nagłą awarię samochodu. a turnus kosztuje 4080zł.
 
Sylwia - nic mi sie nie wcisnęło niestety odatkow. turnus trwa 14dni, nfz go nie dofinansowywuje w ogóle. mogę ewentualnie liczyć na dofinansowanie z pfron jakieś 300-500zł. pod warunkiem, że będa wolne środki finansowe.
 
Już chyba mogę myśleć na całego o sobie jako o samotnie wychowującej dziecko. :sorry: Mam dosyć obietnic odwiedzin K. i przesuwania godziny przyjazdu. Przyjeżdża coraz rzadziej i na coraz krócej. Na moje pretensje, że praca pochłania mu cały czas, znalazł "extra" argument, że on może zajmować się synkiem, a ja pójdę do pracy. Szkoda, że nawet nie wie, co dziecko lubi jeść, albo w co lubi się bawić. Ostatnio widziałam, jak "super" bawił się z synkiem - posadził go na kolanach i myślał, że tak sobie posiedzą z godzinkę albo i dłużej :szok: Oczywiście nic nie mówiąc... Według niego to ja chyba jestem na megawczasach, gdzie nic nie trzeba robić :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

No cóż, sprawdza się powiedzenie, że warto poznać relacje drugiej połowy z rodzicami - tu akurat furtką było sadzanie dziecka przed komputerem zamiennie z TV.
Nic dziwnego, że teraz nikt do szczęścia nie jest mu potrzebny. :confused2:

Z tego wszystkiego nawet mi się nie chce płakać i tylko cały czas coś wyjadam (dobrze, że za bardzo nie ma co ;-))
 
Marlenka kochna, trzymaj się cieplutko!!!! Będzie dobrze, zobaczysz :) Ja wierzę w Ciebie!!!!!! :) Myślę, że i dla Ciebie będzie już dobrze jak coś się wreszcie wyjaśni, bo przecież ile można żyć w takim zawieszeniu??? I już sama nie wiesz czy z nim jesteś czy nie. Powodzenia i olej gościa, bo jest totalnie nieodpowiedzialny!!!! Żyj na własny rachunek i nie oglądaj się za nim!!!! Trzymam kciuki :)
 
Marlenka kochna, trzymaj się cieplutko!!!! Będzie dobrze, zobaczysz :) Ja wierzę w Ciebie!!!!!! :) Myślę, że i dla Ciebie będzie już dobrze jak coś się wreszcie wyjaśni, bo przecież ile można żyć w takim zawieszeniu??? I już sama nie wiesz czy z nim jesteś czy nie. Powodzenia i olej gościa, bo jest totalnie nieodpowiedzialny!!!! Żyj na własny rachunek i nie oglądaj się za nim!!!! Trzymam kciuki :)
dokładnie tak
Marlenko trzymam kciuki ...jakoś to się musi ułożyc:tak::-D:-D0
 
reklama
Kaśka no to sumka całkiem niezła. Czy nie myśleliście o jakimś dofinansowaniu z fundacji, albo podczepieniu się pod jakąś. Na koniec roku ch etnie ten 1% podatku Wam byśmy oddali a zawsze byłoby lżej. Nie wiem jak to się formalnie robi, ale może warto się dowiedzieć.

Marlenka trzymaj się dzielnie.

Ja dzisiaj mega wyspana, Maj zrobił nam niespodziankę i w ramach rekonwalescencji i spał do 9:30 ... ale mi się dobrze spało.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry