reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

tak catherinka, oto dobra strona bycia nauczycielem....

Ale jak byś zobaczyła mój odcinek od wypłaty, to..... grrrr
I chyba tych stresów nie ma co zazdrościć.
 
reklama
kiedys tez nie narzekalam.... ale teraz tak sie porobilo u nas, ze nie trzymam jezyka za zebami i mowie co i kiedy robi nie tak.
troche to pogorszylo nasze stosunki ale nie mam juz go "w bance mydlanej" jak to do tej pory bylo... zawsze myslalam ze to ideal faceta, zmienilo sie to...
 
No niby tak - tylko chyba też czas pracy nierówny...

Ehh... i tak źle i tak niedobrze ;P


Mi się marzy urlop, dwa tygodnie na plaży do góry brzuchem.... Tzn. z Filipkiem, wiec tk do konca pewnie by nie bylo, ale chetnie rano bym go komus oddala na zabawy, zebym mogla pospac chociaz do 10/11 i potem juz moglabym cały dzienz nim leniuchowac, ale oczywiscie na urlop to chcialabym poejcahc tylko z moimi facetami - wiec to raczej slabo wykonalne.... ale zamotalam... juz po prostu pada, jestem nieprzytomna.... za 9 minut koncze prace na szczescie.... szkoda tylko, ze o 6 trzeba wstac, bo moj kochany maz zapisal sie na angielski na .... YWAGA! 7:30 RAAAANOOOOO!!! Serca nie ma! ;D A teraz jak jezdzimy z trzebini to ja musze wstawac razem z nim... grrr....
 
Kinga - a mi żal tego czasu z Maksem na sprzątania i inne rzeczy, bo ja naprawdę lubię z nim spędzać czas, jak bym miała kazać mężowi zajmować się Maksem po jego powrocie z pracy to bym go przez tydzień nie widziała:-(
 
No niby tak - tylko chyba też czas pracy nierówny...

Ehh... i tak źle i tak niedobrze ;P

mój dyr zawsze powtarzał, że obowiązuje nas 40 godzinny wymiar pracy... I często chcąc-niechcąc tyle wychodzi :baffled:

Ja coraz częściej myślę, żeby po odchowaniu dzieci przekwalifikować się... Ale wszystko na razie w mojej głowie :tak:
 
No wiem, wiem... zawsze sa jakie splus i minusy, których inni nie widzą, ale mimo, ze macie tyle teraz wolnego (grrr... ;D) to i tak Was baaardzo lubie :)


Oki, to ja się powoli zamykam (i ten nielegalny internet... :D) i jadę spać - zasnę w aucie na bank...
 
my wczoraj bylismy w aqua parku i bylo super-plywalismy z kacprem i tak bylo cudownie-potem piknik w lesie,mily wieczor..............

a dzis juz mega klotnia.................strasznie sie od siebie oddalilismy i jakos nie potrafimy juz sie dotrzec-nawet nie mamy kiedy ze soba rozmawiac-ja praktycznie jestem calymi dniami i nocami sama i juz mam dosc........................bo tak nauczylam go ze ja mamusia wszystko przy kacperku zrobie sama-nie powiem zajmnie sie nim pobawi ale ja bym chciala czasem cos wiecej...............juz zakomunikowalam ze jak pojde do pracy to podzial obowiazkow musi byc-bo ja sie tu czuje jak samotna matka-ba chyba w pl bym miala lepiej

znalazlam zlobek-wykanczaja go i od wrzesnia dopiero otwarty-ale w tyg.zadzwonic trzeba i sie wypytac ewentualnie zapisac-z zewnatrz wyglada calkiem calkiem

maga ja tez tak mam ze zawsze go tlumacze................czasem nawert czesto sobie mysle ze to moja wina................
poza tym-sliczna jestes:tak:w avartarku
anian u kacpra tez spore ciemiaczko i na pewno sie nie zrosnie na czas(chyba powinno zarosnac jak dziecko ma ok.18 m-cy tak?) bylam w pl u pediatry i kazal przyjmowac tylko 2 krople wit.D caly czas..........co do poczucia winy-mam tak z waga kacpra ze za maly za malo wazy ze moje mleko bylo do dupy..............ehhhhhhhhhhhhh
 
A ja oczywiscie nadal pracuje, zwolnienia nadal nie dostalam. Pocieszam sie ze to juz za 6 tyg moge pojsc na urlop macierzynski bo juz ledwie ciagne.
Na szczescie przez 3 tyg zastepuje koleznke w innym biurze i mam do pracy tylko 15 minut samochodem, tyle ze stres duzo wiekszy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry