nie było mnie 1,5 tyg z przyczyn pogodowych a tu tyle postów........
Kati - to co piszesz to poprostu w głowie się nie mieści - co za ludzie ........
Jak przeczytałam o wkładkach jedzeniowych to zrobiło mi się słabo.......Kaśka a ze sprzedawcą nic nie załatwisz bo to nie jego wina on jest tylko pracownikiem
Na mojego faceta nie mogę powiedzieć złego słowa .... trafił mi się jak ślepej kurze ziarno i kocham go ponad wszystko no i kubasa oczywiście też- jest super ojcem i super mężem. Kuba jak go widzi to się trzęsie te ich zabawy - ja nie mam takich pomysłów.
Poznaliśmy się tak banalnie i wszystko było tak porostu i tak poprostu jest nadal staramy się stworzyć rodzine. Oczywiście mamy swoje upadki i wzloty - bo to ludzki hehehe
A co do mojego samopoczucia - dzisiaj odczułam ulge - wiecie ile czasu się męczymy z wystartowaniem budowy .... zaczeliśmy wykopy fundamentów - wszystko pięknie przygotowane i co........ nawałnica , burza, ulewa i co ..... i wszystko sie sp......ło sama robiłam z facetami, machałam łopatą bo chciałam dobrze, szybciej i jak zaczeło lać to ..... co za pech - dlaczego my - cała robota na daremne. wyłam ... ale dzisiaj zalaliśmy ławy fundamentowe - nikt nie obiecywal, że będzie łatwo - daliśmy rade - jak pomyśle ile przed nami i ten pech !!!!