reklama

jak się bawia nasze dzieci

  • Starter tematu Starter tematu kasiulka0901
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Lorien ja mam to samo!! tyle ze u nas to juz co dwa dni srednio sie zdarza:wściekła/y::no: tlumaczylam to zabkowaniem ale jak widze ten jego usmiech po ugryzieniu to juz mi sie nie wydaje:baffled:

do tego u nas wrocilo bicie, tzn takie klepanie mnie, nie z jakas sila i agresja tylko przy zabrnianiu ...jestem w szoku bo u nas nikt sie nigdy nie bil:confused: ani on nawet klapsa nie dostal:crazy: juz sama nie wiem jak na to reagowac
 
Martucha, u nas to samo:szok:. Hania jak ma nerwy to wyma****e tymi rękoma że walnęłaby każdego kogo spotka na swojej drodze:szok:. też jestem w szoku. Ja staram się spokojnie jej tłumaczyć, że tak nie można robić. Niestety ta metoda nie działa:-D.
 
Dziewczyny, u nas z biciem i gryzieniem to samo:baffled:. Tyle, że Antek robi to świadomie, jak sie na mnie złości to klepie mnie ręką a czasem nawet uszczypnie. I też jakos tłumaczenia nie docierają:no:. Mam nadzieje, ze samo mu niedługo przejdzie:confused:. A gryzie zawsze podstępem, najpierw się przytula a potem chaps:-D i też mam krwiaka na ręce:crazy:.
 
Wiecie, u nas, po prawdzie, bicie, szczypanie i gryzienie też odchodziło. Ale nie do tego stopnia!!!:szok:
Mam dosłownie 1,5cm krwiaka na tym ramieniu. Ale śpiąca była wtedy, to i zła.
Co do bicia, to ewidentnie zawsze nas sprawdza i klepie lekko rączką, po czym patrzy uważnie na reakcję. Jak nie zareagujesz, to dostaniesz mocniej itp.
A szczypanie to jest tak, że podchodzi i złośliwie szczypie, wydając przy tym sygnał dźwiękowy :baffled:
No i jak sobie z tym radzić? Dorota Zawadzka pomóż :-p
 
Mnie Nikuś ugryzł dwa razy, raz w ramię jak się przytulał, a drugi raz w przedramię, po prostu chwycił moją rękę i użarł :no::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:, jak wrzasnęłam, to się tak przestraszył, że więcej nie próbował :-p:-D:-D:-D.
A co do bicia, to też uderza we mnie rękami, ja mu tłumaczę, że nie wolno bić, ale on nie słucha i wtedy mówię "mama będzie płakać", a on tak się rozpłakuje i żali, że go ciężko uspokoić, ale mam potem spokój na jakiś czas i tak co kilka dni, a jak uderza to mówi "ała, ała", dobrze wiec o robi :crazy:
 
U nas tez z gryzieniem to samo ale musze przyznac ze troszke mniej intensymniej jak kiedys ale dalej potrafi podejsc z nienacka i uzrec tak ze swieczki w oczach staja. Co z tego ze mu tlumacze i mowie ze mamusie boli i mamusia bedzie plakac na jakis czas jest spokoj a potem znow to samo. Z biciem tez tak samo wiec chyba nasze dzieci nie sa wyjatkami a poprostu sprawdzaja na co moga sobie pozwolic. Dorota Zawadzka radzi ;-);-);-);-) zeby spokojnie tlumaczyc ze to boli i tak nie mozna kiedys podobno ma pomoc:confused::confused::confused:
 
A my mamy nowa zabawe. Hubcio kladzie sie na koldrze a tatus ciagnie za jej konce i Hubcio sie wtedy turla (mam nadzieje ze rozumiecie o co chodzi) wczoraj caly dzien ciagal nas do sypialni zeby tak robic. Ale sie przy tym hihra tylko ja po jakiejs godzinie mialam dosc ile mozna.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry