reklama

Jak się czujesz mamo?

:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:.....fatalnie w końcu przeszedł mi ból głowy ale jestem jakaś podminowana muszę chodzić z kartką na czole "nie zbliżać się bo zagryzę " chyba @ tak na mnie działa :sorry2:
 
reklama
W grudniu dostałam pierwszą @ od porodu, ale w tym miesiącu jeszcze jej nie mam. Czekam ponad miesiąc, a zawsze miałam regularne 28-29dniowe cykle. No i nie wiem co teraz:confused:? Czy nie ma go bo ciąża, czy możliwe jest coś takiego, że jak Victor je znowu więcej piersi to ma to wpływ na brak:sorry2::confused:? Jak myślicie?
 
W grudniu dostałam pierwszą @ od porodu, ale w tym miesiącu jeszcze jej nie mam. Czekam ponad miesiąc, a zawsze miałam regularne 28-29dniowe cykle. No i nie wiem co teraz:confused:? Czy nie ma go bo ciąża, czy możliwe jest coś takiego, że jak Victor je znowu więcej piersi to ma to wpływ na brak:sorry2::confused:? Jak myślicie?
moze to musi się wszystko uregulować dopiero... a ciąża nie wykluczona :)
 
Ciązy oczywiście wykluczyć nie można jak się współżyje, ale ja początkowo miałam miesiączki co 2 miesiące, dopiero czwarta czy piąta pojawiła się po miesiącu i od tegj pory mam mniej więcej co miesiąc (ale jeszcze bardzo nieregularnie).
 
W grudniu dostałam pierwszą @ od porodu, ale w tym miesiącu jeszcze jej nie mam. Czekam ponad miesiąc, a zawsze miałam regularne 28-29dniowe cykle. No i nie wiem co teraz:confused:? Czy nie ma go bo ciąża, czy możliwe jest coś takiego, że jak Victor je znowu więcej piersi to ma to wpływ na brak:sorry2::confused:? Jak myślicie?



Wolfia,
ja moja pierwsza dostalam pod koniec pazdziernika a nastepna byla 20 grudnia.
 
No właśnie zastanawiałam się jak to z tymi miesiączkami jest:confused:. Dziękuje za odpowiedzi:tak:. Następna ciąża to i tak nie byłby problem, bo planujemy zacząć starania w marcu, kwietniu, więc te dwa czy trzy miesiące różnicy to chyba nie problem:-p Poza tym byłabym w szoku, że raz bez zabezpieczenia wystarczył, ale z drugiej strony raz wystarczy:-p:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry