reklama

Jak się czujesz mamo?

reklama
Wczoraj nawtykałam się cebuli i czosnku, jak narazie czuję się zdecydowanie lepiej niż wczoraj. Katar jakby mniejszy i mogę wreszcie oddychać.
 
dzis bylam z szymkiem na kontroli u lekarza po tym szpitalu i przy okazji pokazalam moj palec no i decyzja padla napewno bedzie trzeba wyciac paznokiec ale pani doktor co to robi do konca miesiaca na urlopie wiec poczekam znajoma rodziny to moze zrobi mi to z uczuciem. dostalam masc antybiotykowa i samruje i mocze dalej w rywanolu jeszcze tydzien
dobija mnie nie bol tylko sam fakt ze znow to mam :angry::angry::angry::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:


cholera cholera cholera jasna :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
Wracam do życia po grypie żołądkowej, tak się cieszę, że już koniec i że nie zaraziłam dzieci:tak:Boże co to za paskudztwo było, nigdy w życiu taka chora nie byłam, żeby tylko leżeć i ani ręką ani nogą, aż się dziwię, że w łazience nie zamieszkałam u teściowej, bo tam na wyjeździe mnie dopadło. Najpierw złapało Artura, w sumie dzień po powrocie z Turcji, po kilku dniach złapała moja mama, a na koniec ja, choć nie wiadomo czy i po mnie jeszcze ktoś się nie rozchorował. Dobrze, że mnie to złapało u rodziców, bo przynajmniej miał się kto Wiki zająć. 4 dni na herbatce i kilku biszkoptach, nic innego nie mogłam w siegbie wmusić.Masakra:szok: Wczoraj z łakomstwa zjadłam maosolnego i żołądek wariacji dostał. Oj, oj chyba kleik sobie zrobię:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry