• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Karmienie i pielęgnacja Maluszków

A propos kąpieli.
Moja teściowa poleca wkładanie dziecka do wanienki owiniętego w pieluszkę.
Podobno działa cuda na kąpielowe awanury :tak:
Przetestowane na 5 dzieci i 5 wnuków :tak:

Ja też wkładam w pieluszce, a poza tym mam taką piankę do mycia, że na sucho się to pianką myje, a potem do wody więc bez pieluszki mógłby mi się wyślizgnąć :sorry2:. Poza tym Bartek bardzo lubi kąpiele, robi takie zdziwione miny jak wkładam do wody.

Jakie muły będziemy miały od noszenia dzieci;-) Ja staram sie po każdym karmieni jak juz drzemie włożyć ją do łóżeczka ale zaraz oczy otwiera skubana;-)

U mnie podobnie. Chociaż jak jest spokój w domu, to zaśnie. Włączam mu radio lub muzyczkę relaksacyjną i potrafi spać 3-3,5 h nawet. Tylko w nocy nie mam cierpliwości i chociaż się zarzekałam to zabieram go na karmienie do łożka i pozwalam mu zasnąć.
 
reklama
dziewczyny karmiące piersią czy podajecie witaminę K od 3 tygodnia? Mi w szpitalu kazali podawac, ale jak była położna u mnie to mówiła że nie trzeba, tylko D3 (Vigantol)
 
dziewczyny karmiące piersią czy podajecie witaminę K od 3 tygodnia? Mi w szpitalu kazali podawac, ale jak była położna u mnie to mówiła że nie trzeba, tylko D3 (Vigantol)
U mnie połozna kazala podawać wit. K od 8. doby życia, a vit. D3 od drugiego tygodnia
Czy wasze dzieci zasypiaja same w łóżeczku, bo mój tylko na cycu i nie wiem jak zrobic aby zasypiał inaczej
Mój zasypia przy cycku najczęściej, ale jak zje i ma otwarte oczka, to go troszkę noszę na "piona" do odbicia, a potem do łóżeczka. Zasypia bez problemu.
Zdarza się, że się buntuje, to ja go znowu na ręce (na minutkę), i znowu do łóżka. Wiem, że tym razem nie przyzwyczaję Małego do lulania, bo swoją Julę lulałam do 12 miesiąca (Krowulę):sorry2::-D

O! Jak miałyście z wypróżnieniem się po pordozie? Bez problemów? Kurczę, u mnie jak przychodzi "ochota" to dwa, trzy bobki, bo się "blokuję" przez te szwy!!!!! (brrr...)
 
Ja mam do tej pory problemy, ale to raczej psychika. Dopoki mi szwow nie zdjeli, a mialam ich duzo, zdaje sie 7 czy 8 bo mimo naciecia porzadnie peklam, to sie balam bolu i ze cos mi sie rozejdzie. no i tak mi zostalo. musze sie jakos przemoc. na poczatku w uzyciu byly czopki glicerynowe, polecone przez polozna i activia. teraz tylko activia zostala.
Wydaje mi się ze oprocz psychiki moze na to miec tez wplyw dieta. w zasadzie nic nie mozna jesc, jak juz to lekkostrawne, wiec co tam ma sie wydalac, wszystko jest przyswajane przez organizm :tak: Ja ponadto mam kiepski apetyt i jem duzo mniej niz powinnam, w zasadzie tylko sniadanie i kolacje i jakis owoc od czasu do czasu. Po prostu nie czuje glodu...
 
Czy wasze dzieci zasypiaja same w łóżeczku, bo mój tylko na cycu i nie wiem jak zrobic aby zasypiał inaczej

Hanka też chce zasypiac przy cycu. Po karmieniu staram sie ją włożyć do łóżeczka, włączam karuzele i czasami się uda że od razu zasnie a czasem trochę marudzi.

O! Jak miałyście z wypróżnieniem się po pordozie? Bez problemów? Kurczę, u mnie jak przychodzi "ochota" to dwa, trzy bobki, bo się "blokuję" przez te szwy!!!!! (brrr...)

No nie było zbyt fajnie...pamietam że posżłam na miekkich nogach do wc...poukładłam sobie reczniki papierowe na kiblu bo ustac na nogach nie mogłam i kiedy siadłam to sie kibel rozjechał bo klapa wogóle nie była przymocowana:baffled: Prawie bym głową pacła w mur. Sorry za szczegóły ale warunki sanitarne w szpitalu to porażka.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry