reklama

Karmienie naszych bąbelków

reklama
Ja tam się cieszę - będzie miała pannica większy wybór :-D

No to bym pozabijała więcej wzrokiem!!! Biedne dzieci. Gdybym wcześniej wiedziała, to bym je adoptowała żeby uchronić przed takim losem :-D:-D:-D

Iszatr, sok POMARAŃCZOWY?????:szok::szok::szok: U mnie na topie witaminka banan-jabłko-marchew :-D
 
Ja nastawiam się na karmienie piersią. Zakładam przez 3 miesiące tylko cyc, a potem wraz z herbatkami i innym dopajaniem do ukończenia 6 miesiąca. Póżniej wracam do pracy i nie zakładam latania z laktatorem.
Takie plany - a rzeczywistość - któż to wie? Jestem pełna optymizmu.

Odszukałam swój pierwszy post w tym temacie. Ale się uśmiałam. :-D Jak to się zmienia punkt widzenia wraz z upływem czasu...
Nie mówiąc o zobaczeniu mojej Krupci na żywo :tak:
 
Dziewczyny to ja też karmię piersią i jem i piję wszystko-naprawdę, soki pomarańczowe też, bigos, kalafior i Wiktorek ma kupki normalne
 
Dziewczyny to ja też karmię piersią i jem i piję wszystko-naprawdę, soki pomarańczowe też, bigos, kalafior i Wiktorek ma kupki normalne

Siwucha, ja też jem i piję wszystko oprócz cytrusów :no:. Kalafior, brokuły, kapusta kwaszona, fasolka OK.
Raz szwagierka przywiozła mi złote kiwi, mandarynki, winogrona, szarona. Spróbowałam wszystkiego po trochu i 1,5 h nosiłam wyjącego Tomeczka na rękach.:-(:-(:-( Widocznie nie lubi egzotycznych owoców.
 
reklama
No tak - mi się chyba jakoś specjalnie nie zmieniło ;-) Planowałam cycowanie minumu do pół roku - i tak będzie :tak: A co do diety, to z "niebezpiecznych" ;-) potraw jem pomidora i smażone. Czyli odmawiam sobie tylko wzdymających (i tak nie szaleję za nimi), cytrusów i czekolady.

Dziewczyny, jak przygotowywałyście pierwsze razy sinlac? Bo to wg opakowania potwornie wodniste było. Może dlatego Piotruś zwymiotował...?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry