reklama

Karmienie naszych bąbelków

A co do diety, to z "niebezpiecznych" ;-) potraw jem pomidora i smażone. Czyli odmawiam sobie tylko wzdymających (i tak nie szaleję za nimi), cytrusów i czekolady.

Ja identycznie. No jeszcze orzechów nie jem bo w rodzinie T bardzo silna alergia na orzechy i wolę uważać.
 
reklama
Przygotowałam gęściejszą - wg instrukcji na opakowaniu - faktycznie, jakby lepiej się rozmieszała :tak: Piotruś zjadł troszkę (pięknie otwierał buźkę) ale nie jakoś specjalnie dużo. No i rzucił się na cyca :-) Chyba uznał, że jako przystawka może być :-D
 
dziewczyny wy pewno juz ten temat przerobilyscie ale ja jestem nowa w czerwcowych mamach wiec wybaczcie jesli sie powtarzam, chcialam zapytac co wprowadzilyscie najpierw do menu waszych maluszkow? owocki czy kaszke?
 
chociaż nie tak do końca, tzn zaczęłam od zupki, ale Maluszek pogardził i przekonał się najpierw do jabłuszka; potem wróćiłam z zupkami, teraz obiadek i deserek i soczek z wodą lub herbatka
 
nafnia zależy w jakim celu - ja np. chcę jako podstawę utrzymać cyca, a jabłuszko i sinlac wprowadzam aby uspokoić qpy :tak: I na razie nic innego Małemu nie podam przynajmniej przez miesiąc.
 
reklama
Ja najpierw zaczęłam zagęszczać mleko kleikiem i teraz już cały czas tak robię do każdego karmienia. Potem wprowadziłam soczek marchewkowo- jabłkowy, potem zupkę marchewkowo-pietruszkowo-ziemniaczaną. Teraz troszkę z kaszkami owocowymi eksperymentuję, ale widzę że nie bardzo małemu smakują.:baffled:
I tak nawiązując do tego mojego karmienia, chciałam napisać, że od 2 dni mały mi bardzo mało mleka pije. Ok. 4 razy na dobę + to pozostałe jedzonko. Czy to nie za mało? A no i dużo śpi w ciągu dnia, i często przesypia mi godzinę posiłku a potem tak wrzeszczy jak jest głodny że mi się ręce trzęsą i nie mogę szybko nic przygotować :szok::szok::szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry