• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Krok po kroczku... czyli postępy

Ja mogę robić w domu wszystko byleby nie schodzić małej z oczu :-D Nawet idąc pod prysznic zabieram ją w leżaczku.
Hania wczoraj zerwała zabawki z maty tak się za nie uczepiła :laugh2: Totalna demolka :-D:-D:-D
MOja mała też wstaje o 6tej a potem może łącznie 2 godzinki w cciągu całego dnia tak po 15-30 minut prześpi. Mówię może bo i to nie zawsze. Ale jak tu spać jak ten świat taki ciekawy :-D
 
reklama
kasiu, udanej podwójnej imprezki życzę :-) .
Ja z Oliwką też mam przeboje.Jak jestem koło niej to jest ok, ale jak nie ma mnie w zasięgu jej wzroku, to jest szał:baffled: .I tylko przy mnie tak ma :eek: .Np. dzisiaj poszłam się wykąpać, w tym czasie mój facet nakarmił Oliwkę i zrobił małe przemeblowanie w pokoju, a ona spokojnie się bawiła na macie.A tylko ja wróciłam z łazienki to jest krzyk i wrzask, no bo jak to - mamusia pisze na komputerze, a dziecko biedne takie, opuszczone :-D .A miałam poodkurzać.I kurze zetrzeć.Chociaż...Jak włączę odkurzacz to nie będę słyszeć płaczu :laugh2: :laugh2: :laugh2: .Ojej, ale ze mnie wyrodna matka :baffled:
 
Wiefcie chomik lubi odkurzacz i suszarke krajalnica tez mu nie przeszkadza ale sokowirowka to jest taki ryk ze dziecka opanowac pozniej nie moge.... i jak ja biedna mam zrobic soczek?:eek: :baffled:
 
Kamilek jeszcze jakieś 2 tyg temu spał do 11-ej :) a ja z nim. Byłam taką szczęśliwą mamą. A teraz budzi się o 6.30!! Jestem szczęśliwą niewyspaną mamą. Mam nadzieję że mu się to odwróci, przecież nawet nasz pies jest śpiochem.
 
no to moja Perła dziś pobódkę zrobiła o 5.30:szok::szok::szok:, a tak do tej pory to wstaje 6.00-6.30. dla mnie to koszmar zwłaszcza że jestem chora, a przy tej złośnicy wcale nie mogę sobie poleżeć...hmmm zalecenie lekarza...wyleżeć chorobę...ciekawe...
czy myślicie że to się zmieni? z tego co czytam to wasze maluchy też takie ranne ptaszki.
 
Nie skarżcie się kobietki, moja mała, co prawda, chodzi spać pomiędzy 18.30 a 19.30 ale budzi się pomiędzy 2-3 lub ok. 5 i po karmieniu zawsze jest ok. 1,5 do 2 godzin fikania i co ja mam powiedzieć.....uj.
A dzisiaj po raz pierwszy zaczęła śmiać się w głos tak dorośle "hahahahaha":-)
 
Czy nie macie wrażenia, że zęby są tuż tuż :szok:. Martyna ostatnio znęca się nad wszystkimi zabawkami. Wpycha je nerwowo do buzi, aż czasami piszczy ze złości. A tak poza tym to przekłada sobie zabawki z rączki do rączki. Jeśli chodzi o obroty, to włączył się leniuch. Machnie pare razy nogą i tyle. Chyba mamusia musi wziąć sprawy w swoje ręce :tak:
 
Czytalam w madrej ksiazce (ale ja duzo czytam ;-) ze to kiedy pojda zabki moze zalezec od tego kiedy my sami zabkowalismy. I dzis moja mama mi powiedziala ze my ( czyt. ja i moje rodzenstwo) zabkowalismy ok 8 mies...ale nei wiem kiedy moj chlop...hmmm
Kuba tez Kasiu sie zlosci, daje mu gryzak i cos go gryzie. Ale to chyba jeszcze nei zeby u nas...
 
reklama
Oliwka też zjada wszystko co tylko uda się jej złapać w łapki i włożyć do buźki ;-) , i nie ma znaczenia, czy to grzechotka, czy maskotka z maty, własne rączki czy też moje palce :-D .
Przez kilka ostatnich dni nasza pociecha raczyła nas piskami w róźnej tonacji (się skubana nayczyła piszczeć i tylko piszczy i piszczy :-D ),a dzisiaj od rana robiła coś takiego : wydymała usta, wydawała dźwięk który brzmiał jak brrrrrrrr albo prrrrrrrr i przy okazji pluła :laugh2: :laugh2: :laugh2: .A ja jak zwykle zapomniałam baterię w kamerce naładować i jak zwykle nic nie udało mi się nakręcić :wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry