• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Krok po kroczku... czyli postępy

acha...ponieważ ostatnio ulubioną zabawką Lili był kubeczek to postanowiłam że już najwyższa pora zakupić kubeczek niekapek. Lilka jak tylko zobaczyła w sklepie jak pani wyciąga go z pod lady to zaczęłą tak wierzgać nogami i się cieszyć że od razu go musiałam wziąć...no i pije!!!nauczyła się w ciągu 2 minut...teraz jak tylko jej go zabiorę to jest krzyk. ciekawe ile będzie sikania z tej zabawy:-D
 
reklama
Widzisz aniii, a tak się matrwiłaś, że Lilek postępów nie robi.A tu proszę - powoli goni resztę dzieciaczków :tak:.Oczywiście wielkie gratulacje :tak:.Oby tak dalej.
A moje Potworzysko nie chce pić samo, jak złapie butlę to zaczyna ją gryźć a smoczek ściska paluchami najmocniej jak może :baffled:.A niekapek lubi, zwłaszcza gryźć ustnik :-D.Najcudowniej jest jak mamusia butlę trzyma.Oliwka to w ogóle mały leń się robi - czasem jak chcę jej dać grzechotkę albo gryzaka, to otwiera pyszczek, ale rączek nie wyciąga, więc wkładam jej kawałek do buziola i myślę:pewnie zaraz mi to wyszarpie z ręki.I jakże ja się mylę.Ona zadowolona leży i ciamka zabawkę, a rączki zajmują się np. szarpaniem ubranka :eek:.
A ostatnio tak śmiesznie łapie się dwoma paluszkami za ucho i nim kręci :laugh2:.Plastuś się z niej zrobi ;-)
 
BRAWO LILA! :-D Gratuluję Mamusi zdolnej córeczki - zobaczysz Aniii, że Twoja córka stosuje zasadę rezerwy taktycznej :-D - pamięta się tylko pierwszych i ostatnich.
Jeśli chodzi o kąpiele to my też jeszcze nie próbowaliśmy, bo mamy problem z balkonem (długa historia - w każdym bądź razie mam remont na balkonie, bo budowlańcy źle uszczelnili i już czwarty raz naprawiają usterkę) i nie możemy w pełni z niego korzystać, ale za dwa tygodnie jedziemy na dzialke z basenem pod pachą ;-).
Mnie mój mąż powala na łopatki pytaniami " a widziałaś tą wysypkę", " a buzię ma posmarowaną" itp. a jak się irytuję, to się obraża, że podobno ma się pytać a ja taka nerwowa jestem :baffled:.
Do niekapka też spróbuje wrócić, bo Martyna już pije i soczki i herbatę. Nawet takie co mi się wydawało, że będą za kwaśne, ale ciągnie aż miło patrzeć :-).
Poza tym z nowości, to Martyna strasznie krzyczy, wrzeszczy i patrzy na mnie, a za chwilę się śmieje i tak kilka razy :-D. A za ucho też się łapie i loki kręci, że niby takie niewiniątko ;-). Ona od karmienia piersią ma jedno uszko trochę bardziej odstające, bo mi się zaginało o rękę i poźno to zauważyłam. Ale wiem, że się wyrówna. Na razie, to mamy Misia Uszatka w domu.
 
No widzisz Anii a tak się martwiłaś i to nie potrzebnie..Gratulacje dla dzielnej Lilci:-) na każde dzieciątko jest pora i zobaczysz jeszcze dogoni wszystkie dzieciaczki i przegoni;-)Paula też najpierw turlała się w jedną stronę a później po jakimś czasie już w obie...teraz to dla niej już jest nudne:eek:
Paula raczej nie umie pić z niekapka. kupiłam ale chyba nie potrzebnie bo cały dziubek jest masakrycznie zgryziony zębiskami więc już nie mogę jej dać bo się zrobił ostry:baffled:

No to Oliwka się leniuszek robi w jedzeniu tak jak Paula:tak:ona herbatke może sama troszkę popije ale butle z mleczkiem to muszę już trzymać bo wtedy ręce mają ważniejsze rzeczy do roboty:eek: a najlepsza dla niej jest zabawa w drapanie tak fajnie drapie paluszkami o kanape,fotelik,spodnie kogoś no chyba o wszystko;-)
 
ech, chyba za bardzo pochwaliłam Lilkę bo już z niekapka nie chce pić. patrzy się na mnie jak na idiotkę, co ja jej dałam i ciuka owszem ale dno kubeczka. przewrót też zrobiła tylko parę razy i już nie wie o co cho.ale co tam, po terj wizycie u neurologa już się nie martwię.chciałabym tylko żeby szybciej usiadła bo w wózku nam ciężko, na leżaka jest wrzask, na pochyło bez przerwy zjeżdża a na siedząco dziwnie opada na przód. ale dzięki cioteczki za słowa otuchy.
bardzo mi się podoba jak Lilka kłóci się z czkawką jak ma....drze się niesamowicie, najpierw czknięcie a potem pisk połączony z wrzaskiem...i tak w kółko:tak:
 
Ja tez kupilam Kubie niekapki, ale on cycowy jest i nawet butli nie chce, patrzy na to to i oblizuje wyciaga z buzi ....kurde pewnie z odstawieniem bede miala przechlapane:tak:
 
No i przyszła na nas kolej - pupa w górę i bujanie :-D. A ile przy tym radości. Już myślałam, że mój klops się nie dźwignie, a tu proszę jaka niespodzianka. Do siadania się nie kwapi, ale co raz lepiej siedzi - już się tak nie kłania. Niedługo zaczniemy karmić w krzesełku.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry