BRAWO LILA!

Gratuluję Mamusi zdolnej córeczki - zobaczysz
Aniii, że Twoja córka stosuje zasadę rezerwy taktycznej

- pamięta się tylko pierwszych i ostatnich.
Jeśli chodzi o kąpiele to my też jeszcze nie próbowaliśmy, bo mamy problem z balkonem (długa historia - w każdym bądź razie mam remont na balkonie, bo budowlańcy źle uszczelnili i już czwarty raz naprawiają usterkę) i nie możemy w pełni z niego korzystać, ale za dwa tygodnie jedziemy na dzialke z basenem pod pachą ;-).
Mnie mój mąż powala na łopatki pytaniami " a widziałaś tą wysypkę", " a buzię ma posmarowaną" itp. a jak się irytuję, to się obraża, że podobno ma się pytać a ja taka nerwowa jestem

.
Do niekapka też spróbuje wrócić, bo Martyna już pije i soczki i herbatę. Nawet takie co mi się wydawało, że będą za kwaśne, ale ciągnie aż miło patrzeć :-).
Poza tym z nowości, to Martyna strasznie krzyczy, wrzeszczy i patrzy na mnie, a za chwilę się śmieje i tak kilka razy

. A za ucho też się łapie i loki kręci, że niby takie niewiniątko ;-). Ona od karmienia piersią ma jedno uszko trochę bardziej odstające, bo mi się zaginało o rękę i poźno to zauważyłam. Ale wiem, że się wyrówna. Na razie, to mamy Misia Uszatka w domu.