• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Krok po kroczku... czyli postępy

Inna spoko. myślę że jszcze nie raz nam dzieci pospadają...oby tylko nic im się nie stało...własnie teraz mają takie giętkie kości żeby się nie połamały...
 
reklama
ja spadlam z lozka jak mialam roczek...mama mi opowiadala ze zlamalam obojczyk i mialam zabandazowany (chyba jakas szyna gipsowa)...ktoregos dnia mama wchodzi do pokoju a ja zciagnelam bandaz ona sie wystraszyla zabandazowala i poleciala ze mna do lekarza a ten mowi..."corka stwierdzila ze sie zagoilo i sciagnela" ...alez madra bylam! ;-)
 
Inna - spokojnie :tak: Moja mała co i rusz z łebka w coś wali (najczęściej o podłogę przy próbach obrotu na plecki) ale nie zauważyłam, żeby jej to jakoś specjalnie przeszkadzało :dry: Od jakiegoś czasu nie leży już na łózku tylko i wyłącznie na ziemi. Kładłam kocyk a le co z niego jak chwila a ona w drugim końcu pokoju :baffled:
 
Ja się wystraszyłam, bo u nas blisko łóżka stoi dość masywny stół ze szkła,jakby uderzyła głową w niego to mogłoby być nieciekawie (tfu tfu przez lewe ramię;-)).Łóżko rozłożone, ale co z tego, jak Potwór porusza się z prędkością światła :baffled:.Bo takich uderzeń głową o coś to ja nawet nie liczę bo ostatnio to nawet Oliwka znalazła sobie ciekawą zabawę i jak leżała na brzuchu koło ściany, to zaczęła uderzać głową w ścianę i jeszcze się cieszyła jak głupia :szok:.
A dzisiaj próbowała raczkować :-D.Bosko wyglądała, jak nóżki podciągała, pupsko do góry, ale na rączkach to chwilę wytrzymywała i bęc na brzuch :-D.Kilka razy udało jej się odepchnąć nogami.
 
Dziękuję dziewczyny za uznanie w imieniu Majki. Ja od początku kładłam ją na ziemi na kołderce i może dlatego tak szybko ruszyła. Miała pole do popisu-po prostu. Siada prześmiesznie wyciągając najpierw jedną nogę (siad płotkarski) a potem drugą i już :) Boję się jednak, bo w pokoju na podłodze mam płytki a ona jak upada z siadu to na głowę do tyłu i dlatego, niestety nie mogę już jej zostawić samej. Szuflady otwiera jak szalona, wpycha paluszki do środka i zamyka (na razie zdążam z wyjęciem rąk lub odciągnięciem od szuflady).
A dzisiaj miałam pierwsze spotkanie z koleżanką z forum. Jest Polką mieszka w Holandii a córeczka urodziła się w listopadzie. Dzisiaj byliśmy u nich z wizytą-było super. Majka okazała się być nad wyraz empatyczna. jak tylko Amelka zaczynała płakać to ona razem z nią (wcześniej się to nie zdarzało), więc leżały sobie obie i darły się wniebogłosy :) Potem bujały się w leżaczkach i zabierały sobie zabawki.Następnie Amelka dała spróbować Majce zabawy w chodziku. Było wesoło. Dziewczęta głaskały koty, ciągały się za ubrania i płakały co jakiś czas. Ciekawa jestem jak będzie w lipcu.....
 
Nasze dzieciaczki po mamusiach takie towarzyskie:-)Zuzia jak tylko dziecko zobaczy to zaraz zaczepia, do przytulanek i buziaczków sie szykuje, strasznie jest za dziecmi, trzesie sie cała jak je widzi:tak:cieszy mnie to bo takie dzikie dzieci mają gorzej, trudniej im sie zaadaptowac, zreszta nasz Zuzek wogóle sie ludzi nie boi, zaczepia wszystkich , a szczegolnie lubi panów z wasem:tak:
 
bara, chyba masz rację, że nasze dzieciaczki to takie towarzyskie po mamusiach :laugh2:.Oliwka np. może drzeć się bez opamiętania, ale jak tylko zobaczy inne dziecko - to najpierw się przygląda, obserwuje, aż w końcu bezzębnie (ciągle!) uśmiecha się od ucha do ucha (jakby uszu nie miała to śmiałaby się dookoła głowy).
Co do obcych to mały postęp - już nie płacze jak widzi kogoś nieznajomego.Teraz "łapie zawiasa" i patrzy, patrzy i patrzy, a oczy ma wtedy ooogrooomneee!!Czasem nawet się uśmiechnie :tak:.
Wiecie, ja też zazwyczaj kładę Oliwkę na podłogę ale czasem po prostu nie da się inaczej i muszę położyć ją choć na 5 minut na łóżko...A ona wtedy wycina mi największe numery :baffled::eek:.Złośliwiec błotny, jak nic :tak:
 
inna dzieciaki maja to do siebie ze wystarczy na 5 sek sie odwrocici zeby cos wykabinowaly wiem z doswiadczenia po mojej corci:tak:a w koncu nie jestesmy zawsze w stanie wszystkiemu zapobiec i byc w dwoch miejscach na raz :tak:uczymy sie razem z naszymi dziecmi najwazniejsze ze nic sie nie stalo:tak:podobno pijakowi i dziecku nic sie zazwyczaj nie dzieje jak upadaja bo robia to bezwladnie;-):-D
u mnie seba ma ten komfort ze ma starsza siostre ktora obserwuje z przyjemnoscia i zauwazylam ze uczy sie od niej nasladuje ja np krzyki :-Dladnie teraz krzyczy:szok:fajnie sie razem bawia i czasem zasmiewaja w nieboglosy:laugh2:
 
Sluchajcie Evka ma 6 miesiecy i tydzien. Raczkuje juz od 3 tygodni, siedzi bardzo pewnie i wstaje w lozeczku od 2 tyg. wspina sie na meble i kanapy a teraz podnosi dupsko do gory jakby chciala sama wstawac- czy to normalne? kolezanka zwrocila mi uwage zebym uwazala bo jej nozki jeszcze nie sa wyksztalcone i bioderka tez nie. Czy powinnam ja jakos przystopowac?
Juz nawet nie moge jej na rekach trzymac bo sie wyrywa i chce na podloge..... :baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry