potworek.pl
Potworkowa Mama :)
aniii, my na początku trochę się baliśmy, jak Oliwka zareaguje i takie tam, ale już po minucie wiedzieliśmy, że niepotrzebnie.Wszyscy byli zdziwieni, że mała taka uchachana.Najlepiej jej było oczywiście jak leżała na wodzie na brzusiu i mogła "pływać" (oczywiście z podtrzymywaniem pod brzuszkiem).Woda miała 25 stopni.Chyba.Ja to też zawsze zanim się w wodzie zanurzę, to 100 lat mija, bo mi zawsze za zimno, ale jak to mówią wszyscy wkoło - Oliwka to zimny wychów
.
.
.A po wyjściu z wody od razu zawijaliśmy ją w ręcznik i było ok.Zresztą, nawet po wyciągnięciu z basenu Oliwka nie była zimna, rączki nawet ciepłe miała, co dla mnie było dziwne, bo zazwyczaj ma zimne
.I dzisiaj znowu pluskała się w wodzie.W pewnym momencie to nawet wyglądała i krzyczała tak, jakby się upominała że ona chce do wody.I godzinę czasu "pływała".Ale się uśmiałam jak widać było że troszkę się zmęczyła, to szybko pyszczek zanurzała w wodzie i ją piła
.A sen jaki ma po takich szaleństwach
/a w cieniu 35 st./i za wcześnie.twierdzi że może za półtora miesiąca, jak już będzie pożądne lato.ale ja przecież i tak w tygodniu jest dopiero o 18
co chwila. ech, co z niej wyrośnie...