• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Krok po kroczku... czyli postępy

aniii, my na początku trochę się baliśmy, jak Oliwka zareaguje i takie tam, ale już po minucie wiedzieliśmy, że niepotrzebnie.Wszyscy byli zdziwieni, że mała taka uchachana.Najlepiej jej było oczywiście jak leżała na wodzie na brzusiu i mogła "pływać" (oczywiście z podtrzymywaniem pod brzuszkiem).Woda miała 25 stopni.Chyba.Ja to też zawsze zanim się w wodzie zanurzę, to 100 lat mija, bo mi zawsze za zimno, ale jak to mówią wszyscy wkoło - Oliwka to zimny wychów :-D.
 
reklama
A Majka w przeddzień Dnia Matki rozpoczęła próby/przygotowania do raczkowania. Kolanko pod brzuszek. W Dzień Matki sprawiła mi niespodziankę i zaczęła klękać i bujać się w przód i w tył i od tej pory powtarza to z upodobaniem. Kręci się i przemieszcza tak, że nigdy nie wiem, gdzie ją zastanę. Oprócz tłuczenia łapkami we wszystko co popadnie zaczęła np. rzucać przedmiotami oraz otwierać i zamykać szuflady a także sięgać na półki (z pozycji leżącej) i zrzucać z nich co się da.
 
A to można już dzieciaczki w takiej chłodniejszej wodzie kapać??
bo mnie korci żeby paule wsadzić do basenika z wodą ale boje się że się zaziębi czy przewieje ją...
 
Kaira, my robiliśmy to delikatnie, najpierw mój facet tylko trzymał Potworka na rękach, a ja ją lekko chlapałam wodą, później zanurzył jej nóżki aż w końcu cała wylądowała w wodzie :tak:.A po wyjściu z wody od razu zawijaliśmy ją w ręcznik i było ok.Zresztą, nawet po wyciągnięciu z basenu Oliwka nie była zimna, rączki nawet ciepłe miała, co dla mnie było dziwne, bo zazwyczaj ma zimne :eek:.I dzisiaj znowu pluskała się w wodzie.W pewnym momencie to nawet wyglądała i krzyczała tak, jakby się upominała że ona chce do wody.I godzinę czasu "pływała".Ale się uśmiałam jak widać było że troszkę się zmęczyła, to szybko pyszczek zanurzała w wodzie i ją piła :-D,tzn. łyczka robiła i dalej "płynęła".Mam nadzieję, że jej nie zaszkodzi :baffled:.A sen jaki ma po takich szaleństwach :tak:Jak nigdy!!! (fotki i może filmik mojej pływaczki postaram się wkleić wkrótce,prędzej filmik bo aparat pożyczyła moja siorka na wycieczkę, a ja nie zdążyłam zdjęć na kompa zrzucić).
 
ja jak powiedziałąm mężowi wczoraj że idziemy wsadzić Lilkę do basenu to postukał się w czoło i powiedział że jest jeszcze za zimno:szok:/a w cieniu 35 st./i za wcześnie.twierdzi że może za półtora miesiąca, jak już będzie pożądne lato.ale ja przecież i tak w tygodniu jest dopiero o 18:-D w domu więc mamusia coś wykombinuje:tak:. poza tym mój mąż jakiś się taki dziwny zrobił odkąd jest Lila na świecie, taki statusiały jakiś i nadgorliwy. nie lubię takich ludzi...coś czuję że jak Lila będzie dorastać to będzie miała przerypane. ale ja jej pomogę w końcu też byłam dziewczyną...
a tak poza tym to Lilę wszystko interesuje oprócz zabawek. Kubek to jej najulubieńsza zabawka, oprócz tego tubki od kremów, moja szczoteczka do zębów, pielucha, szmatki, ubrania, bardzo lubi metki od poduszek i uwielbia robić mi na złość i odpina sobie pampa:no: co chwila. ech, co z niej wyrośnie...
 
U mnie tez bujanie w przodi tyl. Przeslodkie. Mamy tez nowa zabawe, Kubus pociera paluszkami jakby solil jedzenie, tzn kciuk i palec serdeczny i przyglada sie temu z zainteresowaniem
 
Pola przenoszenie ciezaru w przód i tył to nauka dziecka do raczkowania- uczy sie swego ciezaru....uwazaj bo lada dzien Ci Majka poraczkuje- nasze gratulacje:tak:
 
heh Paula już raczkuje ale do tyłu ładnie przebiera nózkami i rączkami. no i od jakiegoś czasu z brzuszka przechodzi w siad boczny:-)
No i też tak fajnie pociera paluszkami,i klepie rączką o podłoge jak jest na brzuszku.teraz najbardziej ją interesuje ściana:-D no i oczywiście zabawki już są beee ale to już od dawna..a najśmieszniejsze jest jak leży na brzuszku i jej się uleje to patrzu zdziwiona co to się wylało i papra się w tym paluszkami:-D
 
reklama
Inna a nie boicie się że jak Oliwka jest w tym baseniku na dworze to że jej nie zawieje??jesssu ja jestem na tym punkcie tak przeczulona....
Jutro może spróbujemy nalać wody do baseniku ale w domu...jeśli się przełamię bo wiem że Paula by miała frajdę z tego...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry