Jak czytam to co nasze dzieciaczki lubią,robią to śmiać mi się chce bo Paula identycznie. Chyba każdy bobas to samo przechodzi. U nas też tylko rzeczy codziennego użytku są najlepsze i metki również. to co podała Nineczka jest super ale widziałam też takiego stworka co wystawało mu pełno paseczków niby metki tylko nie wiem czy się sprawdzi bo kupiliśmy Pauli specjalny telefonik z melodyjkami,literkami,cyferkami ale gdzie tam-poszło w kąt.
Paula też już śmialo raczkuje,już ponad tydzień.ostatni osię przełamała i całe mieszkanie zwiedza. musieliśmy kabelki pochować bo pierwsze co to do nich biegła. już kleczy jak się czegoś chwyci i niezdarnie próbuje wstawać. oj cieżko teraz ciężko zrobiła się taka ruchliwa...5 sekund na dupie nie usiedzi wszystko ją interesuje. jak ją wołam żeby przyszla do mnie to po drodze musi o milion wystających rzeczy zachaczyć,poklepać,posmakować...