• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Krok po kroczku... czyli postępy

reklama
Witam Kobietki
Goście właśnie wyjechali., ja połowicznie posprzątałam (moje dziecko boi się odkurzacza, nawet nie włączonego, ale zwykłego, cichego i jak stoi obok niej to ona uderza w płacz...i dupa ze sprzątania.)
Postaram się nadrobić zaległości choć nie będzie to łatwe.
Cześć i czołem nowym Koleżankom. Miło, że jest nas więcej.
Moje wakacje w Polsce zaliczam do bardzo udanych, pomimo braku oczekiwanych upałów. W II tydzień września wybieramy sie tam ponownie, więc być może wtedy dopisze pogoda, a jeśli nie, to 30.09 lecę wygrzać tyłek w Egipcie:-)
Moje Młode podczas pobytu w Polsce nauczyło się: wyjątkowo sprawnie poruszać na czterech, samo wstawać, iść podtrzymywane za ręce, weszło na swoje pierwsze 2 schodki w życiu ( z drugiego spadła), postawiła pierwsze samodzielne kroki przy kanapie, :boczkiem, boczkiem" itp...
Wczoraj zaczęła się z nami bawić! Pędzi do kapcia, łypie na nas okiem, zaczyna gryźć, a kiedy krzyczymy, że "fuj" to ucieka z wywieszonym językiem, śmiejąc się i piszcząc. Chowa się w innym pokoju, potem wygląda i znów do kapcia i zabawa zaczyna się na nowo:-D
Wczoraj także Majka "puściła sie" po raz pierwszy:-D Stała oparta o moje kolana, a po chwili myk i stoi bez trzymania.
Chrzciny sie udały, goście dopisali (52 osoby):szok:, Majka z lubością spała przez pierwsze 2,5 godziny imprezki w aucie, a goście biegali i zaglądali do niej przez okno. Potem dzikie tłumy brały ją na ręce i obnosiły po lesie, a my z mężem mogliśmy spokojnie balować:-)
Majka podczas wyjazdu spała w nowym łóżeczku w nowych domach, zostawała na noce z nowymi ludźmi i spoko..Jednak po przyjeździe jest marudna (podejrzewamy górne jedynki). W nocy się budzi 3 razy z płaczem (czego nie było dotychczas) podczas dnia też postękuje.
A zapomniałam o jeszcze jednym jej osiągnięciu. Byliśmy ( w środę i czwartek) na plaży w Hadze, bardzo jej się podobało, biegała nago po plaży, czym wzbudzała sensację (filtr 50+, ale i tak ją trochę słonko chwyciło) a na koniec pomaszerowała do morza i odbyła swoja pierwszą kąpiel (a zimna była woda, że hoho). Dzielna to moja Pchła:-)
Buźka panny, lecę bo dziecię wzywa:-D
 
to jeszcze sie pochwale i zmykam:-DZmiana powietrza sprzyja naszej Zuzance zaczela mówić baba czasami uda sie lala, tata o mamie narazie moge pomarzyc:tak:ale świetnie juz stoi, chodzi za rączki, siedziec juz nie chce za bardzo woli stac i czego sie nie złapie to juz fik i stoi:-)
 
bodzinka moj seba ma podobne wymagania,co do obecnosci mamy:tak:.
nineczka inna_22 moja paulinka byla taka sama i zostalo jej do dzis only tata:tak:.
pola swietnie ze wyjazd i chrzciny sie udaly:tak:.gratuluje postepow maii,naprawde imponujace:tak:.
bara82 gratuluje zuzi ,super:tak:.
ja mysle ,ze seba chcilaby opuscic etap raczkowania,bo niby moglby raczkowac ,ale na wyprostowanych nogach nie da rady,a najchetniej to lubi stac i ta pozycja najbardziej mu odpowiada:tak:.
 
Pola moj Kuba tez sie ost boi odkurzacza :-) Dzisiaj jak ryknal jak wlaczylam az musialam go wziasc na rece i przytulic..a niby chlop z niego ;-) Super zabawe wymislila spryciulka mala :-) Buziaczki od Kubka :*

Ewa...chyba nei tylko data ur laczy nasze maluchy ;-) Kuba jak sie go podniesie nogi jak strzaly ma proste i stalby ale mama uparcie karze raczkowac...co to za niedobra mama ;-)

Bara pozdrawiamy :-)
No i gratuluje chodzacym za raczki :-)
 
Ewa-dzięki, niektóre dzieci pomijają raczkowanie, więc jak zacznie Ci synuś pędzić przed siebie to hoho.
Megusek odwzajemniamy buziaki. Widzę, że Kubuś jak Majka ze "strachaniem".
Bara-Twoja Zuzka , to zawsze do przodu była, nie?:-)
 
-Lilka podnosi dupcię do góry i zaczyna powoli przesuwać się w tył
- zdejmuje skarpetki /pięknie to sobie opracowała/ i się brechta bo wie że nie pozwalam, tak samo robi ze śliniakiem przy karmieniu
-gada tata, dada, baba, ble ale mama:no:
-jak chce ją postawić na nóżkami na podłożu to podnosi nogi do siadu
-jak podnoszę ją na ręce i mówię żeby popływała to nieźle zapitala nogami robiąc żabkę
-jak zobaczy kogoś to już nie jest taka grzeczniutka i cichutka, bryka aż trudno ją utrzymać w jednej pozycji
-znowu tańczy jak śpiewam
-to chyba wszystko.
pozdrawiamy, całujemy i przytulamy. idziemy się pakować dalej...:-):-):-)
 
reklama
Pola uśmiałam siędo łez jak próbowałam to sobie wyobrazić :-D:-D:-D
Bara gratulacje dla Zuzi (chociaż w przypadku Martyny to hop na dwie nóżki to dla mnie utrapienie, bo boje się ją samą w pokju w kojcu zostawić:baffled:)
Megusek u nas było podobnie - odkurzacz, wiertarka ryk na całe gardło, a ostatnio luz, można sprzątać :baffled:;-)
Aniii niezły talent z tej Lilki :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry