• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Krok po kroczku... czyli postępy

Oddam dziecko w dobre ręce :wściekła/y: Od rana daje mi ostro popalić, właściwie z rak nie schodzi. Ja chcę pod prysznic, bo od rana nie miałam jak pod niego wleźć. Zdążyłam tylko posprzątać podczas porannej drzemki (a i tak po łebkach).
Władowałam ja do wyrka i włączyłam kołysanki. Teraz czekam na efekty ;-) Coś tam cicho dziwnie :dry:
Yeeee! Śpi! Lecę się kapać :-)
Aha! A propos upadków i siniaków - mamy malutki na czole po wczorajszym spotkaniu z kaloryferem. Stwierdziłam, że dopóki to nic poważnego to z lekka olewam i nie robię tragedii, bo bym już dawno zwariowała przy tak energicznym maluchu :tak: I jeszcze jeden pożytek - mała już wie, że grzejnik be.
 
reklama
Obawiam się Drogie Mamy, że najgorsze dopiero przed nami. Dzieciaki coraz b. mobilne i chętne do eksperymentowania, zatem życzę wszystkim, by tylko na guzach i siniakach się kończyło...
 
Pola niestety, człowiek uczy się na błędach. Wydaje się, że to chwilka, a szkrab przemiszcza się migiem :szok:. Najważniejsze, że nic się nie stało.
Lucyann gratulacje dla Remika (fajnie, że masz trochę czasu na forum;-))
 
gratuluje postepow maluszkom:tak::-)
a co do wypadkow zdarzaja sie i zawsze wtedy gdy tylko na chwilke sposcimy wzrok z malych lobuziakow coz taka natura ludzka uczyc sie na wlasnej skorze co mozna co nie:tak:byleby nie panikowac bo wtedy na byle pierdniecie dziecko od razu bedzie wylo a tak otrzepie sie i pojdzie dalej;-)mam nauczke po pauli tak panikowalam jak byle sie wywalila ze pierdola z niej byla i teraz ja oduczam dopiero wycia z byle powodu;-)ale co tu od maluchow wymagac jak moja prawie 6-letnia corka ostatnio glebe zaliczyla na prostej drodze lezala jak dluga mama nie spanikowala nie bylo widowni wiec wstala ogladnela kolana czy cale i poszla dalej:-p
 
Przy drugim dziecku pewnie i mój zdrowy rozsądek zwycięży ;-) Na razie górę bierze panika :baffled:
Śmieszy mnie tylko moja rodzinka. Ciągle słyszę - "uważaj", "patrz gdzie ona lezie" itp. itd. A chwilę potem - "jak będziesz ją tak niańczyła to niczego się sama nie nauczy". No żesz w kulki sobie lecą z takimi radami :no: :-p
 
Ewa ma rację. Uważam, że nie należy przesadnie reagować i tak też właśnie czynię. Jak tylko Majka się uderzy odwracam jej uwagę i działa. Już nie płacze z byle powodu, powiedziałabym nawet, że wyjątkowo rzadko..
Czy Wasze dzieci gryzą buty?? Moja zachowuje się jak szczeniak:-D Uwielbia pałaszować kapcie i koła od wózka...Od jakiegoś czasu również śpiewa sobie a od 3 dni tańczy przy muzyce:-)
 
Moj babel tez juz malo placze jak sie przewroci, chyba, ze jest babcia, ktora z panika w oczach biegnie;-)
Buty, kapcie, kola od wozka i wlazi na niskie stolki:szok:I male schodki na spcerkach.
 
seba tez uwielbia buty a szczegolnie upodobal sobie klapki paulinki i moje kapcie:-p
a i stopy jak tylko zobaczy to od razu leci:-Da z muzyki to najbardziej mu sie podoba snoop dog :-Djak uslyszy od razu buja sie na boki:-)mam stara klawiature to wali w nia namietnie:-)a i do jego menu naleza wszelkie kabelki jakie wpadna w rece oczywiscie pilnije zeby nie byly pod napieciem:happy2:
 
reklama
U nas też kapcie, buty, kable różnego rodzaju, a do tego ścierki kuchenne, gazety (wczoraj małpa jedna odgryzła kawałek gazety i go memlała aż się zaczęła krztusić).Naszym pilotom długiego życia też nie wróżę, bo jak się znudzi lizanie i gryzienie to wali nimi o podłogę.To samo z telefonem.
Poza tym puzzle które ma na podłodze ( te same co u meguska, o ile mnie pamięć nie myli) są porozwalane po całym pokoju.Ma je od niedawna a wyglądają jakby tsunami przeżyły :baffled:.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry