aniii
aaaaa Kotki dwa...
Bodzinka i Megusek gratulacje dla zdolnych Synków. moja Lilka dopiero zaczyna pełzać...ulubionym jej celem jest Bozia co dostała na chrzciny, wtedy pokonuje wszystkie przeciwności losy aby ją dosięgnąć. niestety nie na wszystko tak reaguje i często jej się nie chce, a wtedy wyje...ale jak czołga się...mówię wam jak to bosko wygląda...nogi wyprostowane, buzia czerwona, mięśnie na rączkach napięte...a jaki jest okrzyk radości jak dosięgnie celu. my z mężem robimy z siebie głupków i bijemy brawo a ona biedna nie wie o co chodzi i zaczyna tańczyć...
. z tym że mamy panele więc o wiele łatwiej jest jej się czołgać niż jak byśmy mieli położony dywan...na łóżku nie idzie już jej tak sprawnie...
. z tym że mamy panele więc o wiele łatwiej jest jej się czołgać niż jak byśmy mieli położony dywan...na łóżku nie idzie już jej tak sprawnie...
tylko na sekundkę ale zawsze to coś...
a jak daje buziaki...mniam, mniam, mniam...całą brodę i pół policzka mam obślinione...ale pyszna ta ślinka...mniam





a ostatnio ćwiczy swój głos i piskliwie krzyczy