• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Krok po kroczku... czyli postępy

Mój Kubuś to chyba sprzątaczem zostanie. Najpierw ten odkurzacz, a w czoraj jak wycierałam ławę zabrał się za pieluche i dalej nia ławę ze mną szorować. No i oprócz tego jak dorwie grzebień to się od razu czesze. Wyciąga i wkłada klucze z szafek. Ogólnie sporo broi ostatnio. Idzie do wieży i TV i czeka, aż powiem Kuba nie wolno. A potem strasznie piszczy z radości i próbuje coś tam wcisnąć. Ja go odnoszę, daję mu coś do zabawy a on znów pod wieżę i tak ze 20 razy aż mi się znudzi i wychodzimy do innego pokoju.
 
reklama
ja doszlam do wniosku ze niektore babcie to maja n..... :wściekła/y:wczoraj jak szlam po paule szla obok dziewczyna z dziciatkiem w wozku takim rocznym jak stalysmy na swiatlach jakas babcia podeszla do niej i cos tam glendzila i obudzila jej dziecko:no:a pozniej szybciutko sie zwinela jak zobaczyla co nabroila:no:
 
Że już nie wspomnę o tych biedulkach co nie dają rady stać w autobusie miejskim ale biec do niego z laską w górze i ściągać ze schodów za fraki młodszych to juz dla nich nie problem :wściekła/y: Tak samo starsi panowie, mogłoby się wydawać, że powinni być wzorem kulturalnego zachowania dla młodszych.

Cynamonko - znam ten pociąg do rtv :-) Hania regularnie wyłącza i włącza komputer, najczęściej jak na nim coś robię, np. piszę na BB :wściekła/y:
 
apropo babć:-):
Babcie lokomotywy - jak siedzisz w autobusie, stają nad Tobą i zaczynają sapać. Niektóre sapią tak intensywnie, że czujesz, co jadła kilka godzin temu... Szczególną odmianą jest babcia Lord Vader. Sapie w szczególnie niemiły, metaliczny sposób. Człowiek tylko czeka na moment, kiedy zadusi go posługując się ciemną stroną mocy.

Babcia "Last Minute" - nie wstanie przed swoim przystankiem, ale siedzi twardo do samego końca i podrywa dupsko i przebija się do wyjścia jak kula armatnia dopiero wtedy, gdy ludzie zaczynają (na jej przystanku) wsiadać do transportera.

Babcia "Dromader" - widywane niegdyś w dużych ilościach koło HITa czy innego supermarketu. W busie najpierw ląduje ciężko jedna pełna siata, potem druga, na końcu tarabani się staruszka wciągając za sobą wyładowany wózeczek. Potem przewala się z tym wszystkim jak walec przez zatłoczony autobus. Zawartość siat stanowi zazwyczaj jakieś 20 kilogramów cukru lub tyle samo mąki, woda w pięciolitrowych butlach i inna masówka, zakupiona zapewne dla całej kamienicy. Mi by się nie chciało tachać tych kilogramów, więc uważam, że tym babciom nie należy ustępować miejsca.

Babcia "Predator" - najbardziej obrzydliwy, wredny typ.
Pokonuje nieraz spore dystanse do przystanku, ale już w busie czy tramwaju nie jest w stanie przejść tych 6 metrów do wolnego miejsca, tylko staje nad kimś młodszym i terroryzuje go. Biedni młodzi ludzie kierując się kindersztubą ustępują grzecznie i przenoszą się gdzie indziej. A to jest błąd! Takiej babci trzeba wymownym wzrokiem pokazać wolne miejsce.

Babcie - siatomioty - wsiada sobie taka jedna do autobusu (ew. tramwaju), czujnym zwinnym okiem namierzając pozycję wolnego krzesła oraz najbliższego kasownika. Po przekalkulowaniu i zrobieniu symulacji (chodzi o trójwymiarową symulację ruchu współpasażerów w najbliższych 10 sekundach nałożoną na plan przestrzenny krzesło-kasownik- własna pozycja) rzuca siatą w stronę wolnego krzesła a sama kasuje bilet. Po czym z godnością zdejmuje siaty z siedzenia, żeby rozgościć się na wcześniej zarezerwowanym miejscu. Dotychczasowy rekord dzierży babcia, która po wtoczeniu się do starego Jelcza (a profilaktycznie zrobiła to dość głośno) miotnęła przed nosem współpasażerów solidnie wyglądającą siatą, z co najmniej 5 kilogramami cukru/mąki/innego popakowanego badziewia na dobre trzy metry. Byli pod wrażeniem, szczególnie, że nie potrzebowała do tego zbyt wielkiego zamachu.
 
aniii...haaaaaaaaaaaaahaaaaaaaa:-D:biggrin2::biggrin2::biggrin2::biggrin2:
moj ojciec pracuje w mpk i z tego co mowi wsiadaja zawsze pierwszymi drzwiami nawet jak stanie tak ze drzwi sa dalej babcia po trupach do pierwszych:tak:
musze to przeczytac mojemu m:tak:
 
reklama
No to wyobraźcie sobie jak ja np. wczoraj wracałam wieczorem z Oliwką do domu, zbyt ciepło nie było a ona bez czapki i co chwila bez skarpetek, bo uznała że jej niepotrzebne i wywalała z wózka na ziemię.Wszyscy na nas patrzą jak na klasyczną patologię.Tylko na razie nikt się nie odezwał, ale ja nie ręczę za siebie jak jakiś durny babsztyl zwóci mi uwagę.
aniii, hi hi hi hi - dobre!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry