Mialam wielkie plany ze sie zastosuje do Tracy, ale na razie nic z tego. Tak jak u Pytii, moja Ola zazwyczaj jada co 2 godziny (choc od tygodia co godzine i nic na to nie potrafie poradzic, moze to ten skok rozwojowy), czesto tez nie spi miedzy karmieniami, a bardzo czesto po karmieniu zasypia. No i z powodu zmeczenia nie mam sily na wypracowanie jakiegos rytualu zasypiania wieczornego- Ola byla bardziej wytrzymala ode mnie i zwykle ja zasypialam wczesniej od niej, wiec zeby nie plakala, bralam ja do lozka i tak zostalo. (probowalam tej metody, wziac na rece, przytulic i odlozyc znowu do lozeczka,ale w pewnym momencie mi sie ze zmeczenia oczy zamykaly i malo sie z nia nie wywalilam, a sen byl moim najwiekszym marzeniem, a Ola dalej po odlozeniu plakala, wiec uznalam ze na razie nie ma sensu sie meczyc)