Cześć dziewczyny

podglądam was już od dawna( od kiedy dowiedziałam się, że jedyna szansa na posiadanie potomstwa to in vitro...) Mam wspaniałego męża, wymarzony własny kąt a do szczęścia mi brakuje tylko dzieciątka...

czekam już na nie od 3 lat...

u nas problem jest ze strony męża, brak nasienia. Pobrano nasienie poprzez biopsje jądra no i czekamy na in vitro. Nie znam się na tym jeszcze tak jak wy. Zaczynam stymulacje pod koniec kwietnia i nie mogę się już doczekać

mam nadzieję że przyjmiecie mnie do swojego grona