mi mi- ja do crio będę podchodzić po raz pierwszy. Dwa razy miała punkcję. Za 1 razem nie miałam mrozaków wogóle, ciąża była ale poroniłam w 10 tyg , Za II punkcją -podali mi 2 blastusie i 2 mi zostały ale ciąży nie było. Teraz zaproponował mi rozłożenie crio na 2 próby po jednym zarodku, że może niby coś zmieni jakby nieudało się za pierwszym podejściem lub zleci jakieś dodatkowe badania. W sumie jak to przemyślałam to może i dobrze. Ja miała wiele badań po porenieniu łącznie z genetycznymi ale ciąży brak. Mój M ma armię jak 150! a ja jeden jajwód niedrożny a drugiego brak. Czyli innych szans jak in vitro też nie mam - niestety. On niby ciągle szuka przyczyny poronienia ale ja już sama niewiem. Co do dawek leków to poszukam tej kartki i napisze ci bo teraz z głowy to już niepamiętam.
Cholerka czasem też myślę przenieść się do innej kliniki, tylko najgorsze że wszędzie mam cholernie daleko. Najbliżej Krak ( 150km ) a z drugiej strony czy jak już raz udało mi się zajść w ciążę to chyba mogę być w ciąży do diaska??
Smutno mi, że Ci się nieudało, zmienisz klinikę czy jak? Co Ci teraz powiedział?