reklama

Kto po in vitro?

reklama
W czasie całej procedury ivf też brałam te tabletki Ale zamiast całej to po pół jestem spokojniejsza po nich przed wszystkim śpię w nocy bo spać nie mogła czepialam się o byle głupotę do męża rujnowalam nasze małżeństwo i w pewnym momencie powiedziałam nie tak byc nie może przecież to kocham on mnie a ja go o wszystko owinialam ze to jego winna ze że to tak sie stało bo bardzo zle było ze mna i od kad poszłam do niej to jak ręka odjol nie czepiam się jak mnie cis gryzie to jadę do niej wygadam sie wybecze posiedzie posiedzieć z 30 min i jest lepiej ;) naprawdę zajebista kobieta i małżeństwo się polepszylo teraz czuje przykrość ze się nie udało ale nie nawalam sobie do głowy żal jest i całe życie będzie Ale ale trzeba sie pogodzić z tym wyjścia nie mam

Paulinko nie ma co się tak nakręcać do wizyty jeszcze troszkę czasu, lekarz powie Ci jak widzi rozwiązanie Twoich problemów. Wtedy usiądziesz z mężem i pomyślisz czy jesteście gotowi już zacząć nową procedurę, czy poczekać choćby do wiosny. Wiem pewnie chciałabyś już spróbować, ale czasem cierpliwość popłaca. Ja mam prawie 40 lat i też chciałam już od ładnych paru lat, ale czasem tak jest ,że trzeba cierpliwe czekać na swoją kolej.
Ja też jestem po ciąży pozamacicznej , wiem co czułaś.
Myśl pozytywnie i nie martw się na zapas, cieszcie się sobą.
Poleć forum

roblemów i zaproponuje
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry