My jestesmy z mezem 5lat po slubie, oboje mamy po 30 lat. Dlugo staralismy sie o dziecko az jakies poktora roku temu pojawilismy sie w klinice. Okazalo sie ze ja mam insulinoopornosc i zaburzenia owulacji a masz mala ruchliwosc plemnikow. Lekarz stwierdzil ze inseminacja u nas nic nie da zw wzgledu na plemniki i startowalismy do ivf. Ja naskladalam jaj jak na wilekanoc, uroslo 35+,pobranych 20+, nadajacych siw do zaplodnienia 17, ale zapladnia sie 6, wiec reszta mrozona. Do 5 doby doszly 2, lekarz okreslil je jako dobrze rokujace/bardzo ladne blastki - a bylam na tyle swieza w tym wszystkim, ze nie dopytywalam. Ja ze wzgledu na ilosc jajec mialam odroczony transfer o 2 cykle, bo mialam mala hiperke.
Lekarz pozwolil nam zdecydowac ile biore zarodkow, ja chcialam oba,bo chcialam blizniaki

i oba mi podano. Okazalo sie ze jestem w pojedynczej ciazy, teraz dokladnie 27t3d ciazy. Termin mam na polowe grudnia, czekamy na córeczkę.
Napisane na ALE-L21 w aplikacji Forum BabyBoom