reklama

Kto po in vitro?

Ale ja też się tam leczę. Miałam IVF w 3 klinikach i tylko w jednej mi spisywali
Tak naprawdę to chyba zależy od lekarza - u mnie jeden dawał, drugi nie... w ogóle z wizyt rzadko kiedy coś dostaję, a jak chodzę do mojej Pani do zawsze dotaję zdjęcie z dokładnym opisem, nawet jak to były tylko szybkie monitoringi, za które płaciłam 60zł (a normalna wizyta u niej kosztuje 250)
 
reklama
Dlatego myślę że musi byc umiar we wszystkim. Jak się leży non stop też nie za dobrze. Ale jak ktoś ma stresująca pracę albo tam dźwiga to zdecydowanie trzeba odpuścić. Życzę Ci w końcu być w wymarzonej ciąży, tyle już się nacierpialas :-*
Już teraz to odpuscilam...
Nie myślę nawet o tym, że mogę być w ciąży bo tak czy siak tak się nie stanie...nie czuję, że coś mi się tam przykleily..
Ale gdyby test był pozytywny ryczałabym w nieboglosy że szczęście..
No cóż innym dane od razu innym po ciężkiej walce
 
Tak naprawdę to chyba zależy od lekarza - u mnie jeden dawał, drugi nie... w ogóle z wizyt rzadko kiedy coś dostaję, a jak chodzę do mojej Pani do zawsze dotaję zdjęcie z dokładnym opisem, nawet jak to były tylko szybkie monitoringi, za które płaciłam 60zł (a normalna wizyta u niej kosztuje 250)
No nie wiem, ja zawsze dostawałam i zdjęcie usg, i na karcie spisane parametry. Może to dlatego, ze ja tylko jadę na do Łodzi na punkcję i transfer? Nie wiem/ ale jak się pytasz co i jak to powinni odpowiedzieć. W końcu my decydujemy o naszych ciałach.
 
Powiedzcie mi dziewczyny jak długo lezalyscie czy odpoczywalyscie po transferze? Nie wiem kompletnie jak mam się zachować żeby było dobrze :-( :( czy tylko leżeć czy obiad mogę zrobić. Czy się schylać czy nie. Jaka schiza.
Nie ma reguły. Jedne leza inne wracaja do pracy. Ja po pierwszym transferze l4 i lezalam, oszczedzalam sie- i sie nie udalo. Po drugim pojechalismy z mezem na weekend w gory- spacerowalismy i po weekendzie wrocilam do pracy i transfer udany [emoji4]

Napisane na LG-D855 w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry