reklama

Kto po in vitro?

reklama
Niee niee tylko nie test źle mi się kojarzy...jak powiedziałam co ma być to będzie... Nie będę się stresować zresztą nie myślę o tym transferze..
Dziwne myślenie wiem..... Ale już po tylu próbach samo to tak przyszlo

Napisane na E6653 w aplikacji Forum BabyBoom
Rozumiem. Na sikacze trzeba miec mocne nerwy. Rozumiem, ze po tylu probach masz takie podejcie. Ale nie poddawaj sie, wierze Ci sie uda :*
 
Witam wszystkie przyszle mamy :) Ten topik co prawda zaczelam czytac od poczatku (posty z 2010), ale po kilku dniach zdalam sobie sprawe, ze nie ma to za bardzo sensu. Wazne co jest tu I teraz. Mam nadzieje, ze tamtym dziewczynom udalo sie spelnic swoje marzenia o dziecku i ze w naszych przypadkach tez nam sie poszczesci :) Ja swoja przygode z Ivf zaczelam niedawno i wlasnie dochodze do siebie po pierwszym zabiegu pozyskania jajeczek. Wczoraj dowiedzialam sie, ze transfer zaplanowany na niedziele musi byc odwolany ze wzgledu na zbyt wysokie ryzyko OHSS. Jak zarodki dotrwaja to beda mrozic. Nie sadzilam, ze tak dlugo bedzie bolec. Pocieszam sie, ze wszystko mija I ze ten bol tez minie a na wszystko potrzeba czasu.
kochana ja miałam to samo odwołali mi transfer i dopiero u mnie po 2 miesiacach mozna było.. no boli ok tygodnia ale przechodzi ... to trzymam kciuki :)
 
Witam wszystkie przyszle mamy :) Ten topik co prawda zaczelam czytac od poczatku (posty z 2010), ale po kilku dniach zdalam sobie sprawe, ze nie ma to za bardzo sensu. Wazne co jest tu I teraz. Mam nadzieje, ze tamtym dziewczynom udalo sie spelnic swoje marzenia o dziecku i ze w naszych przypadkach tez nam sie poszczesci :) Ja swoja przygode z Ivf zaczelam niedawno i wlasnie dochodze do siebie po pierwszym zabiegu pozyskania jajeczek. Wczoraj dowiedzialam sie, ze transfer zaplanowany na niedziele musi byc odwolany ze wzgledu na zbyt wysokie ryzyko OHSS. Jak zarodki dotrwaja to beda mrozic. Nie sadzilam, ze tak dlugo bedzie bolec. Pocieszam sie, ze wszystko mija I ze ten bol tez minie a na wszystko potrzeba czasu.
Witaj :) Trzymam kciuki za zarodki, niech pieknie rosna dla mamy :) ✊
 
Dziś robiłam betę.Niestety wynik poniżej 1 nie pozostawia złudzeń.Nadzieja się skończyła.Nie mam już mrożonych zarodków,ani pieniedzy na kolejną procedurę.Moje starania o dziecko kończą się porażką po raz trzeci.Tak się nieszczęśliwie złożyło,że dziś miałam też wizytę u onkologa i w lewej piersi mam ogromną torbiel,którą trzeba ewakuować czym prędzej,bo nie ma szans na to,że sama się wchłonie.Lekarka szuka mi miejsca na chirurgii onkologicznej.Nie mam sił na nic.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry