reklama

Kto po in vitro?

Kochana a powtarzałaś betę dzisiaj? Powiem tak - ja mam 2 braci i obaj mają po jednym dziecku, jeden na dniach będzie miał drugie, mąż ma bratanicę - w sumie cała trójka dzieci jest z tego samego roku. Jak 4 lata temu kolejno dowiadywałam się o ciążach to myślałam, że mnie rozniesie. Cała trójka tych dzieciaczków oczywiście uwielbia ciotkę, jak mnie widzą, to cały świat może dla nich nie istnieć. Bardzo mi to pochlebia, ale mój taki azyl to mam tutaj na forum i ostatnio jak byłam na cmentarzu pod pomnikiem dziecka utraconego i wypłakałam się ile chciałam to zrobiło mi się tak jakoś lżej. Dzieci naszego rodzeństwa nigdy nie będą "jak nasze", bo niestety to nie my ich wychowujemy i decydujemy o ich losie.
 
reklama
Ja mam jutro urodziny... i to jeden z gorszych dni w roku :/ wszyscy składają piękne życzenia... ehhh. No właśnie po trzecim razie boje się,że to wszystko może być na nic... i nie będę miała ani auta, ani dziecka... no i powoli gdzieś tam kasa i oszczędności też się kończą :/
No to widzę przed Tobą leniwy weekend :-)
No to ja Ci tylko życzę sto lat :D I Twoje zdróweczko kochana! ;)
Ja powiedziałam tak - walczę dopóki jest kasa. Jak się skończy to przerwa. A potem się zobaczy czy kolejne próby czy może jednak wakacje życia. Chciałabym mieć dzieciątko ale jak pomyślę, że moje pieniążki bujają się na wakacjach beze mnie to mnie trafia szlag. Będzie co ma być :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry