reklama

Kto po in vitro?

reklama
U mnie niefajne nastawienie, dociera do mnie że naturalnie , czy z pomocą nigdy nie urodzę dziecka. Czeka mnie poważna rozmowa z mężem o adopcji. Z jakim skutkiem się zakończy nie wiem.Leki odstawione, czekam na@.Trzymam za Was kciuki ,dziewczyny bardzo. Niech poddawajcie się. Moi przyjaciele, rodzina teraz wspierają mnie choć wiedzą, że nie lubię jak mnie ktoś pociesza , bo wtedy się rozklejam. Choc wiem , że płacz jest potrzebny. Dziś siostra napisała mi , że mogę traktować Jej dzieci jak własne. Podziękowałam, ale nigdy tak nie będzie. Oczywiście mogę Je kochać ale nigdy nie będą moje.
Cieszę się że zapisałam się na to forum. Pomogło mi bardzo przy pierwszym podejściu , jak i teraz.
Wiesz, my też rozmyślaliśmy o adopcji. Stwierdziliśmy, że zamiast brać komórkę dawczyni adoptujemy jakiegoś maluszka. Mieliśmy to już całkiem na poważnie przemyślane, i gdyby teraz się nie udało, to napewno byśmy rozpoczęli swoje działania w tym kierunku.

Napisane na SM-J710F w aplikacji Forum BabyBoom
 
Wiesz, my też rozmyślaliśmy o adopcji. Stwierdziliśmy, że zamiast brać komórkę dawczyni adoptujemy jakiegoś maluszka. Mieliśmy to już całkiem na poważnie przemyślane, i gdyby teraz się nie udało, to napewno byśmy rozpoczęli swoje działania w tym kierunku.

Napisane na SM-J710F w aplikacji Forum BabyBoom
A Wy mieliście kd? Za którym razem Wam się udało? Jakbyś mogła przypomnieć
 
Wszystkie się wystraszyły, że są inwigilowane [emoji12] Ja dziś cały dzień sapię, jak jakaś stara baba. Wszystko mnie męczy aż tak, że naprawdę z jęzorem do samej ziemi chodzę. Jutro 3 weryfikacja, zwleke się z wyra z samego rańca.

Napisane na SM-J710F w aplikacji Forum BabyBoom

Kurcze a juz myslalam ze cos zemną jest nie tak,bo ja tez sie strasznie męcze,przejde kawałek a sapie jakbym w maratonie biegała.
 
Ty miałaś transfer razem ze mna 31 prawda? Kiedy testujesz? I co miałaś podane blastke?
Mam zrobić 13 w poniedziałek, szczerze to nie wiem co miałam podane bo za szybko mi mówił a ja się otrzaslam ale po wszystkim jak już do Chorwacji jechaliśmy :biggrin2: a wczoraj dzwoniłam i przetrwała tylko jedna komórka więc szału nie ma. A jak ty się czujesz? Ja mam tylko Progesteron przepisany 3razy dopochwowo I raz na wieczór do polkniecia.
 
Mam zrobić 13 w poniedziałek, szczerze to nie wiem co miałam podane bo za szybko mi mówił a ja się otrzaslam ale po wszystkim jak już do Chorwacji jechaliśmy :biggrin2: a wczoraj dzwoniłam i przetrwała tylko jedna komórka więc szału nie ma. A jak ty się czujesz? Ja mam tylko Progesteron przepisany 3razy dopochwowo I raz na wieczór do polkniecia.

Ja niby tez mam robić 13.11 ale chyba jak będę jechała zbadać progesteron 07.11 to już spróbuje. Ja miałam podana blastke 4BB może już coś bedzie. A czuje sie normalnie - staram sie dużo leżeć i mało robić, od czasu do czasu coś mnie tam zakuje zaboli, ale ostatnio tez tak było wiec staram sie tak w siebie nie wsłuchiwać. Ja biore 3 razy dopochwowo i 3 razy doustnie. Ale ja miałam criotranfer na cyklu sztucznym. Tez mam jeszcze jedna w zanadrzu na zimowisku.

Powiem, ze cieżko mi jakoś co chwile mam wachania nastroju od tego ze sie uda do tego ze znowu pewnie nie [emoji30].

Masakra
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry