reklama

Kto po in vitro?

reklama
To chyba wroce we wtorek. Do tego czasu bedzie pare dni bedzie lezenia...
Mam tylko nadzieje ze sie uda. Bo jak sie nie uda to bede sobie zarzucac ze moglam lezec plackiem i sie nie ruszac... eh. Psychika na rollercoasterze ;)

Ja sobie nie chciałam zarzucać i co.. co prawda we wtorek mam weryfikację, ale raczej jadę potwierdzić, że nic z tego. Przy naastępnym transferze wezmę 3 dni wolnego i wracam do roboty, szybciej czas zleci.

Ja sie czasem boję, że my te nasze wyczekane, wystarane dzieci też tak zagłaskamy, rozpieścimy i zrobimy z nich ofiary losuo_O

To jest bardziej, niż pewne :D:D
 
Dziękuje Ci kochana za dobre słowo. I nadzieje ze jeszcze moze byc pięknie. W ogóle ostatnio obejrzałam „Plan B” Debskiej i słucham non stop Darii Zawialow z jej interpretacja „Jeszcze w zielone gramy” i czekam na moment kiedy i ja odbije sie od ściany [emoji4]


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom

Kochana, ja mialam ta przyjemnosc poznac Cie osobiscie i wiem ze ten stan przejsciowy nie potrwa dlugo!! Czuje to w kosciach [emoji847]
A teraz lap energie i odpoczywaj! [emoji8]


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama
Nie chcialam doprowadzac kogos do lez :)

przy tak zwariowanym emocjonalnym roller-coasterze (ciul wie jak to napisac, wiesz o co mi chodzi), mi duzo do placzu nie trzeba! czasami tylko na cos spojrze i juz rycze, a dzis juz mega ciezko bo moje chlopaki jada na tydzien do Polski a ja zostaje sama [emoji19]nie wiem jak dam rade!


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry