reklama

Kto po in vitro?

Hej Dziewczyny . Jestem 3dzien po transferze... I dzisiaj obudziła mnie myśl "co będzie jak się nie uda " . Powiedzcie mi jak wy byłyście na etapie oczekiwania zachowywalyscie się normalnie czy więcej odpoczywalyscie? I której z Was udało się za pierwszym razem?
 
reklama
Hej Dziewczyny . Jestem 3dzien po transferze... I dzisiaj obudziła mnie myśl "co będzie jak się nie uda " . Powiedzcie mi jak wy byłyście na etapie oczekiwania zachowywalyscie się normalnie czy więcej odpoczywalyscie? I której z Was udało się za pierwszym razem?
Pierwszy transfer to obchofzilam się ze sobą jak z jajkiem, wsluchiwalam się w organizm i szukałam objawow i nic.. drugi transfer - wylaczylam myślenie ( do tej pory nie wiem jak to zrobilam) zachowywalam się normalnie,latałam po galerii, sprzatalam i takie tam :D udało się ale nie sądzę że to miało jakiś wpływ..
 
Hej Dziewczyny . Jestem 3dzien po transferze... I dzisiaj obudziła mnie myśl "co będzie jak się nie uda " . Powiedzcie mi jak wy byłyście na etapie oczekiwania zachowywalyscie się normalnie czy więcej odpoczywalyscie? I której z Was udało się za pierwszym razem?
Ja przez wszystkie transfery uważałam na siebie i obchodziłam się jak z jajkiem i nic:no2: raz leżałam 2 tygodnie nawet
 
Pierwszy transfer to obchofzilam się ze sobą jak z jajkiem, wsluchiwalam się w organizm i szukałam objawow i nic.. drugi transfer - wylaczylam myślenie ( do tej pory nie wiem jak to zrobilam) zachowywalam się normalnie,latałam po galerii, sprzatalam i takie tam :D udało się ale nie sądzę że to miało jakiś wpływ..
Tak mówią ,że lepiej nie myśleć tylko że ja tak nie umiem . A druga próba z zamrożonych zarodków jak wygląda ?
 
reklama
Hej Dziewczyny . Jestem 3dzien po transferze... I dzisiaj obudziła mnie myśl "co będzie jak się nie uda " . Powiedzcie mi jak wy byłyście na etapie oczekiwania zachowywalyscie się normalnie czy więcej odpoczywalyscie? I której z Was udało się za pierwszym razem?
Ja jestem po pierwszym transferze, beta 33,90 w 7dpt.
Od poczatku mialam dobre przeczucie i ono mnie uspokajalo choc byly czasem gorsze mysli lecz szybko je przepedzalam myslac, ze mam pod sercem okruszka juz teraz i nie moge go stresowac. Teraz czekam na przyrost.
:tak: Będzie dobrze ✊✊✊
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry