reklama

Kto po in vitro?

A jak się czulyscie przez okres przyjmowania zastrzyków? Do punkcji będę pracować potem pójdę na L4.

Przy pierwszym podejściu szłam krótkim protokołem z gonalem i ostatnie dwa dni już się modliłam, żeby to się skończyło... Miałam duże wahania nastroju, psychicznie czułam się fatalnie... Przy drugim długi protokół z menopurem i było zupełnie inaczej, czułam się dobrze, nie czekałam z modlitwą na ustach na koniec, efekt w jajeczkach był identyczny, 1 było 13, przy 2 14 :-) pracowałam przez cały okres stymulacji. Jednak byłabym skłonna twierdzić, że moje lepsze samopoczucie po drugim razie było w dużej mierze spowodowane tym, że wiedziałam czego mogę się spodziewać :-) nie wiem jak u innych dziewczyn
 
reklama
Przy pierwszym podejściu szłam krótkim protokołem z gonalem i ostatnie dwa dni już się modliłam, żeby to się skończyło... Miałam duże wahania nastroju, psychicznie czułam się fatalnie... Przy drugim długi protokół z menopurem i było zupełnie inaczej, czułam się dobrze, nie czekałam z modlitwą na ustach na koniec, efekt w jajeczkach był identyczny, 1 było 13, przy 2 14 :-) pracowałam przez cały okres stymulacji. Jednak byłabym skłonna twierdzić, że moje lepsze samopoczucie po drugim razie było w dużej mierze spowodowane tym, że wiedziałam czego mogę się spodziewać :-) nie wiem jak u innych dziewczyn
No ja mam Menopur ale krótki protokół. Mam nadzieję że spokojnie popracuje do punkcji. Każda mi inne doświadczenia w sprawie tego leku, no ale każdy organizm inny. Za którym razem Wam się udało?
 
Prawdopodobnie genetyka albo zbyt szybko zrobiony transfer po ostatnim poronieniu, moglo cos byc z krzepliwoscia co zaburzylo odzywianie ( Clexane tez mam)
A jesli o Granozyty chodzi , to nie jest duzo , standardowe dawki, duzo to one kosztuja:)
Heh duzo to immunoglobuliny kosztuja:P
Czyli zostaje probowanie do skutku? A clexanu ile mialas? Moze by ti jakies duuuze dawki tez zapodac? Kuzwa jak czlowiek jedno przebrnie (implantacja) to sie potem nastepne sramoli :/
 
reklama
Przy pierwszym podejściu szłam krótkim protokołem z gonalem i ostatnie dwa dni już się modliłam, żeby to się skończyło... Miałam duże wahania nastroju, psychicznie czułam się fatalnie... Przy drugim długi protokół z menopurem i było zupełnie inaczej, czułam się dobrze, nie czekałam z modlitwą na ustach na koniec, efekt w jajeczkach był identyczny, 1 było 13, przy 2 14 :-) pracowałam przez cały okres stymulacji. Jednak byłabym skłonna twierdzić, że moje lepsze samopoczucie po drugim razie było w dużej mierze spowodowane tym, że wiedziałam czego mogę się spodziewać :-) nie wiem jak u innych dziewczyn
Ja podczas stymulacji czulam się dobrze,za to po punkcji przez tydzień bylam opuchnięta,zebral sie płyn,wszystko mnie bolało.Lekarka mnie uprzedzala,ze moze tak być,no i z powodu wysokiego estradiolu nie mogłam mieć transferowanych świeżych zarodków,co było dla mnie trudne,bo tak bardzo chciałam mieć od razu transfer
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry