reklama

Kto po in vitro?

zgadza się - nie zapytasz to się nie dowiesz! o chyba, że o tym ile doktor jechał wracając z mazur z majówki o! o tym to chcą gadać chętnie a resztę trzeba wyciągać :D
Na wizycie przed krio pyta się mnie czy mam jakieś pytania. No wieC ja przygotowana wygłaszam mowę, że jak to teraz na sztucznym cyklu, bez ciałka żółtego itp A on na to, zE on nie chce mieć żadnego ciałka żółtego i tyle mi wyjaśnił :-) :-) Ale, że na urlop się wybiera to mi opowiedział! Eh...
 
reklama
Dziewczynki, na pewno nie trzeba niczego czuć gdy się udaje, ponoć to zależy od wrażliwości na hormon hcg, jedne z nas są bardziej, a inne mniej wrażliwe, z drugiej strony u tej samej kobiety ciąże mogą przebiegać inaczej. Czort wie od czego to tak naprawdę zależy, ale braku objawów nie intetpretowałabym jako niepowodzenia, zwłaszcza na etapie zagnieżdzania i zaraz po nim. Trzymam kciuki za zapuszczenie korzeni waszych fasolinek :)
 
Jak podczas swoich czterech transferów czułam tylko wtedy kiedy coś się faktycznie działo... W każdym innym przypadku brak jakichkolwiek objawów... I po transferach i 4 inseminacjach...
Teraz czasami coś mnie zakluje ale to minimalnie i bardziej obstawiam że to od leków niż objawy ciąży...
Więc tak jak dziewczyny mówią każda ma inaczej
 
Wiesz co miałam skierowanie na badania ale szczerze mówiąc nie pamiętam czy akurat na to:/mi jedynie powiedział że stopniowo musimy to odstawić bo w ciąży nie można niby za długo stosowac tego leku
Muszę pogadać ze swoim lekarzem o schodzeniu z estrofemu, póki co biore skoro kazał, bo może ja mam naprawdę wyjątkowo niewydolne ciałko żółte. A mam do was jeszcze jedno pytanie, inv w cyklu stymulowanym z ovitrellem i transferem świeżaka, to jest na cyklu naturalnym tak?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry