reklama

Kto po in vitro?

Dziewczyny przy okazji wykupowania leków wziełam dwa testy ciążowe. Zrobiłam teraz jeden z nich i...jest druga kreska. Co prawda blada jak dupka,ale jest. Tak się poryczałam,bo pierwszy raz przez moje ponad 30letnie życie zobaczyłam dwie kreski. Jednak na betę pójdę jutro,mam nadzieję,że to nie jest jakieś oszustwo i beta wyjdzie pozytywna :)
ALE JAJA!!!!!!! Czadersko!! Leć leć jutro szybciorkiem!! Dawaj fotkę :D
 
reklama
A gdzie dokładnie się leczycie?

Usiądź wygodnie , rozgosc się i dziewczyny napewno posłużą dobra rada ! Nie jedna ma endometrioze, insulinoopornosc itd. :) ja w tych rzeczach nie pomogę ale kibicuje żeby podejście było pierwsze i ostatnie ! I żebyś mogła się cieszyć ciążowym brzuszkiem! [emoji110][emoji110][emoji173]

@zylwia, leczymy się w jednej z prywatnych klinik. Co prawda zakwalifikowaliamy sie do narodowego programu prokreacyjnego, ale iui to u mnie zbyt duże ryzyko przede wszystkim ze względu na nieszczęsne jajowody i dlatego, wspólnymi siłami (lekarz nfz, prywatny i moje zdanie) podjęliśmy decyzję o ivf. Poza tym mąż ma trochę obniżone parametry, ja spadające amh, słabo utkane jajniki i nie ukrywam, że ivf jest także próbą ochrony płodności na przyszłość i liczę na dużą liczbę jajeczek, a potem zarodków.


Bedzie dobrze kochana[emoji173] na pewno jestes w dobrych rękach, tu tez obmyslamy różne taktymi i potem wynadrzamy sie przed lekarzami co oni uwielbiaja:laugh2:
Kazda z nas ma za soba bagaz doświadczeń i wymieniamy sie nimi. Jakim idziesz protokolem? Jakie leki, jakie dawki?

@misis188, dziękuję :* Ja sama dotychczas obmyślałam różne taktyki, większość się sprawdziła, za nie jedną zostałam wyrzucona z gabinetu, ale mój upór doprowadził mnie dalej niż myslałam, że zdołam doczłapać. Obecnie mam super ginkę, u której nie ma głupich pytań i głupich pomysłów, więc strategie omawiamy wspólną. Mam nadzieję, że podczas procedur będzie tak nadal :)
Mam iść długim protokołem, więc czekam @ po biochemicznej aby zacząć Mercilon. Potem 22 sierpnia mam wyznaczoną wizytę i będę mieć dołączone dalsze leki. Nauczyłam się nie wybiegać dalej niż na 2 kroki przed siebie, gince ufam, więc na razie odpoczywam po atrakcjach do sierpniowej wizyty :D


Łojesu, trochę dziadostwa ci sie przyplątało. Witam i trzymam kciuki :*

@dżoasia, trochę mi przybyło do kolekcji, ale póki jest macica, to jest i nadzieja. Teraz cuda robią ponoć ;)



Witaj wśród nowych forumowiczek, Pralinqa :) Oby pierwsza procedura ivf była tą owocną i ostatnią :)

@tuśka, ślicznie dziekuję za miłe słowa :*
 
@zylwia, leczymy się w jednej z prywatnych klinik. Co prawda zakwalifikowaliamy sie do narodowego programu prokreacyjnego, ale iui to u mnie zbyt duże ryzyko przede wszystkim ze względu na nieszczęsne jajowody i dlatego, wspólnymi siłami (lekarz nfz, prywatny i moje zdanie) podjęliśmy decyzję o ivf. Poza tym mąż ma trochę obniżone parametry, ja spadające amh, słabo utkane jajniki i nie ukrywam, że ivf jest także próbą ochrony płodności na przyszłość i liczę na dużą liczbę jajeczek, a potem zarodków.




@misis188, dziękuję :* Ja sama dotychczas obmyślałam różne taktyki, większość się sprawdziła, za nie jedną zostałam wyrzucona z gabinetu, ale mój upór doprowadził mnie dalej niż myslałam, że zdołam doczłapać. Obecnie mam super ginkę, u której nie ma głupich pytań i głupich pomysłów, więc strategie omawiamy wspólną. Mam nadzieję, że podczas procedur będzie tak nadal :)
Mam iść długim protokołem, więc czekam @ po biochemicznej aby zacząć Mercilon. Potem 22 sierpnia mam wyznaczoną wizytę i będę mieć dołączone dalsze leki. Nauczyłam się nie wybiegać dalej niż na 2 kroki przed siebie, gince ufam, więc na razie odpoczywam po atrakcjach do sierpniowej wizyty :D




@dżoasia, trochę mi przybyło do kolekcji, ale póki jest macica, to jest i nadzieja. Teraz cuda robią ponoć ;)





@tuśka, ślicznie dziekuję za miłe słowa :*
Pralinqa, nie chciałabym Cię na wstępie zrażać, ale tyle dziadostwa które masz może oznaczać ciężką przeprawę. Oczywiście życzę Ci złotego strzału za pierwszym razem, ale trzeba się bojowo nastawić. Grunt, że masz dobrego lekarza któremu ufasz :)
 
@dżoasia nie wiem czy cokolwiek zobaczysz,bo bladziusieńka,ale na żywo jest widoczna.
 

Załączniki

  • 20180730_203643.jpg
    20180730_203643.jpg
    1 021,7 KB · Wyświetleń: 160
reklama
Pralinqa, nie chciałabym Cię na wstępie zrażać, ale tyle dziadostwa które masz może oznaczać ciężką przeprawę. Oczywiście życzę Ci złotego strzału za pierwszym razem, ale trzeba się bojowo nastawić. Grunt, że masz dobrego lekarza któremu ufasz :)
@dżoasia, wszyscy twierdzą, że ivf jest właśnie dla takich przypadków jak moje idealne, więc proszę, nie odbieraj mi resztek nadziei... tylko to mi już zostało.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry