reklama

Kto po in vitro?

reklama
Wróciłam z wizyty na której liczyłam zobaczyć serduszko i nic. Za słaby sprzęt najwidoczniej. Doktorka zobaczyła pęcherzyk żółtkowy i powiedziała, że chyba widzi serduszko bo coś pika ale proszę przyjść najlepiej za 2 tygodnie i powinno być widać serduszko na 100%. Dodam, że jestem 29dpt.
No więc chyba jestem w ciąży... chyba
Maskara jakaś. Kolejne usg na 26 kwietnia w klinice. Chciałam pójść wcześniej, żeby chociaż rodzicom powiedzieć, że będą dziadkami i zgłupiałam.
 
Wróciłam z wizyty na której liczyłam zobaczyć serduszko i nic. Za słaby sprzęt najwidoczniej. Doktorka zobaczyła pęcherzyk żółtkowy i powiedziała, że chyba widzi serduszko bo coś pika ale proszę przyjść najlepiej za 2 tygodnie i powinno być widać serduszko na 100%. Dodam, że jestem 29dpt.
No więc chyba jestem w ciąży... chyba
Maskara jakaś. Kolejne usg na 26 kwietnia w klinice. Chciałam pójść wcześniej, żeby chociaż rodzicom powiedzieć, że będą dziadkami i zgłupiałam.
Ta niepewność i to ciągle czekanie jest najgorsze:-(
Ale trzymam kciuki że wszystko w Twoim brzuszku rozwija się prawidłowo ✊✊✊
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry