reklama

Kto po in vitro?

ale blastka czy 3 dniowy? Jeśli blastka to gon na betę :) jak chcesz czekać do czwartku to masz nerwy ze stali :)
Zarodek 3-dniowy.
Haha,u nas problem jest w damskimi hormonami :)
Musislabym dziś oddać krew do badań żeby mieć w czwartek wyniki, a nie wyrwe się dziś pracy (u nas krew tylko do 10 pobierają), a jeśli oddalabym krew np. Jutro, to na wynik czekam do przyszłego czwartku
Tak więc... W czwartek po pracy pojadę do swojej kliniki i może jeszcze tego samego dni będę miałam wynik.
Sikanca nie robię, to w aptece jak kupowałam żel dopochwowy, to powiedziano mi, że nie robić testu na mocz, bo przy tym leku "Crinone" test zawsze wyjdzie pozytywny.
Wolę się miło zaskoczyć, niż niemilo rozczarowac ;)
Nerwy że stali? No nie wiem, chyba właśnie za dużo rozczarowań w życiu i wolę poczekać. Cierpliwość ponoć popłaca. :*
 
reklama
zawsze zastanawiało mnie to jak to się odbywa, tzn na jakiej podstawie po 20 latach oni np chcą kobiecie podać zarodek który tyle czasu był zamrożony? Przecież wiemy że mając stymulację i później np crio po paru miesiacach to zarodki się nie rozmrażają... hmmm
A dlaczego nie. Rodzą się dzieci i po wielu latach od zamrożenia zarodka. My te 20 lat mamy wpisane w umowie. Gdzieś czytałam że zarodki najlepiej wykorzystać w ciągu 5 lat. Ja za rok 41 lat więc jak dla mnie to i tak za późno ale trudno co robić. Dobrze że tym razem trafił mi się cudowny w obsłudze egzemplarz, córeczka jest naprawy super:) to jeszcze trochę sił zostanie.
 
Spadać, spada ale wystrzelić też potrafi :-D
Nie mam na to żadnych leków ale odstawiłam cukier i jestem na diecie o nieskim IG (tak na wszelki wypadek).
Nigdy nie byłam w ciąży, miała 2 transfery - świeży i crio. Po tych dwóch zrobiłam kilkanaście badań No i wyszło mi troszkę. Prawie wszystko ogarnięte. Mam nadzieję, że pod koniec lipca zabiorę mojego ostatniego kropka i zostanie z nami ;)
Myslisz że transfery nie udały sie przez tą insulinę? Pytałaś lekarza o to?
 
Zarodek 3-dniowy.
Haha,u nas problem jest w damskimi hormonami :)
Musislabym dziś oddać krew do badań żeby mieć w czwartek wyniki, a nie wyrwe się dziś pracy (u nas krew tylko do 10 pobierają), a jeśli oddalabym krew np. Jutro, to na wynik czekam do przyszłego czwartku
Tak więc... W czwartek po pracy pojadę do swojej kliniki i może jeszcze tego samego dni będę miałam wynik.
Sikanca nie robię, to w aptece jak kupowałam żel dopochwowy, to powiedziano mi, że nie robić testu na mocz, bo przy tym leku "Crinone" test zawsze wyjdzie pozytywny.
Wolę się miło zaskoczyć, niż niemilo rozczarowac ;)
Nerwy że stali? No nie wiem, chyba właśnie za dużo rozczarowań w życiu i wolę poczekać. Cierpliwość ponoć popłaca. :*
nie no jak to 3 dniowy to w sumie racja z czekaniem bo to nie wiadomo, mogła być późniejsza implantacja itp. Myślałam ze to blastocysta. A sikańca masz racje nie ma co kupować i robić.
 
reklama
@Mysza87 trzymamy kciuki za podglądanie jajeczek, niech będzie cały kosz dorodnych okazów :) ✊ ✊

za działające z za krzaków trzymamy także kciuki ✊ ✊

Moje drogie proszę oznaczajcie mnie w wiadomościach jeśli chcecie by wpisać wasze wizyty w kalendarz, piszcie co to za wizyta
Dziękuje :)

MIŁEGO DNIA:)
To jeśli możesz dopisz mnie na weryfikację. Pierwsza dzisiaj ale i tak to nic nie będzie mówiło. 2 w sobotę 28.06 i ostatnia beta z wizyta 01.07. Dziękuję
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry