reklama

Kto po in vitro?

reklama
Co babeczka, to inna opinia i każdą oczywiście szanuje :)
W dziurze, której mieszkam, krew do badania damskich hormonów oddaje się tylko we wtorki i czwartki. Ale na wynik się czeka kilka dni, bo jest betke zrobiłbym dziś, to wynik miałabym w czwartek. Z kolei jeśli zrobilabym ja w czwartek, to wynik dopiero we wtorek, aaaa, szaleństwo o_O:D
Muszę jechać najlepiej do Kliniki żeby zrobić betke. A niestety jakby nie patrzeć jechać jutro i później w dniu wyznaczonym przez lekarza to jest kurcze koszt. Z resztą same badania są droższe w Klinice o kilkadziesiąt % niż w normalnym laboratorium.
Nie myślcie, że żule kasę "dla bombelka" no ale same wiecie ile kosztuje cała procedura (u mnie już druga), a dom w trakcie budowy i niestety każdy grosz się liczy...
Dlatego się nad tym sikancem zastanawiam, jeśli go zrobię to dopiero w piątek i to tylko wtedy jeśli do tej pory nie będę miała zbyt silnych skurczow. Bo jeśli będę miała, to na 90% wszystko stracone.
 
Co babeczka, to inna opinia i każdą oczywiście szanuje :)
W dziurze, której mieszkam, krew do badania damskich hormonów oddaje się tylko we wtorki i czwartki. Ale na wynik się czeka kilka dni, bo jest betke zrobiłbym dziś, to wynik miałabym w czwartek. Z kolei jeśli zrobilabym ja w czwartek, to wynik dopiero we wtorek, aaaa, szaleństwo o_O:D
Muszę jechać najlepiej do Kliniki żeby zrobić betke. A niestety jakby nie patrzeć jechać jutro i później w dniu wyznaczonym przez lekarza to jest kurcze koszt. Z resztą same badania są droższe w Klinice o kilkadziesiąt % niż w normalnym laboratorium.
Nie myślcie, że żule kasę "dla bombelka" no ale same wiecie ile kosztuje cała procedura (u mnie już druga), a dom w trakcie budowy i niestety każdy grosz się liczy...
Dlatego się nad tym sikancem zastanawiam, jeśli go zrobię to dopiero w piątek i to tylko wtedy jeśli do tej pory nie będę miała zbyt silnych skurczow. Bo jeśli będę miała, to na 90% wszystko stracone.
Jasna sprawa. Też chodzę i badania robię poza kliniką bo pieniędzy tyle idzie, ze trzeba oszczędzać na czym sie da. Nie wiesz kiedy a pare stowek zaoszczędzisz, ja tak mialam z zakaznymi lub betą. W labie 25 zl a w klinice 45.
W takim razie decyzję juz na pewno podjelas, więc trzymam kciuki za mocną kreskę :)
 
reklama
Jasna sprawa. Też chodzę i badania robię poza kliniką bo pieniędzy tyle idzie, ze trzeba oszczędzać na czym sie da. Nie wiesz kiedy a pare stowek zaoszczędzisz, ja tak mialam z zakaznymi lub betą. W labie 25 zl a w klinice 45.
W takim razie decyzję juz na pewno podjelas, więc trzymam kciuki za mocną kreskę :)
Dzięki!
My też wszystkie badania, które można było, to zrobiliśmy w lokalnym laboratorium. I faktycznie różnica duża, kilka stowek w kieszeni.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry