reklama

Kto po in vitro?

reklama
Kinga, ale Ty masz niespożytą energię :-) :-D :-)
Najlepiej wyślij mi tego swojego dilera :-) :-D :-), bo ja tez tak chcę.

Lawendowy_sen - to dla mnie relaks. Odpoczywam tak. No i nie myślę o problemach. Zawsze to jakiś sposób. Lepsze niż siedzieć i użalać się nad sobą co i tak by nic nie dało. W planie kolejne ćwiczonka... w piątek :-D Ale na co pójdę to się jeszcze nie zdecydowałam. Jak zacznę kolejną stymulację to i tak będę musiała odpuścić z ćwiczeniami.
 
Wanda wytrzymasz do wtorku a tak naprawdę do niedzieli bo w niedzielę już ostatni zastrzyk choragon :-)

Pingwinku na spokojnie poczekaj do poniedziałku, u mnie beta wyszła 9 dpt przy 3 dniowych zarodkach, najwcześniej w sobotę jakbyś zrobiła to już powinna wyjść a nie dzisiaj 8 dpt rano.

Kinga bardzo dobry wynik FT4
Anna jutro już maleństwa będą z Tobą, powodzenia na transferze bo to najmilszy etap procedury :tak:

Aduś Ty wiesz, że beta będzie wysoka :tak::tak::tak:, już trzymam kciuki

Aduś, Gotadora, Lawendowy Sen jutro o 17 wypiję w domu za Wasze zdrówko kakao. Udanego spotkania :-)

Kwiatuszek ufff całe szczęście, że nic Wam się nie stało.
 
Dziewczyny, byłam dziś w klinice, nie mam jednak hiperki, to było przejściowe osłabienie. Wynik bety na 8dpt to 1, więc spadam na koniec naszej kolejeczki do brzuszka ;(

Pingwinek - moim zdaniem to za wcześnie na wynik bety. Ja miałam podobny wynik w terminie mniej więcej jak ty, a potem mi wzrósł. Więc kobieto sprawdź po prostu za jakiś czas czy rośnie. I nie załamuj się od razu. Co prawda u mnie potem była porażka, ale to z innej przyczyny, że beta wzrosła, a potem spadła. A u Ciebie na 100% będzie dobrze. Zobaczysz:tak:
 
Ostatnia edycja:
Aduś za jutrzejszą betkę &&&&&&&&&&&&&&&&&&& Mega mocno trzymam. Jutro będe pedzić z pracy z wywalonym jęzorem jaki masz wyniczek.

Kurde a ja sie wsciekłam :wściekła/y::zawstydzona/y: Robiłam sobie zastrzyk - fostimon. Trzeba go przygotować i chyba nabrało mi się troche powietrza :wściekła/y: ale przed wbiciem igły spuściłam tak, aby kropeleczka wyszła. Tylko kurcze jak wbiłam w brzuch to jakos nie mogłam zastrzyku wstrzyknąć i wyjełam zeby sprawdzic co jest grane a tu zaczęło mi sikać :wściekła/y: i szybko wbiłam z powrotem i wstrzyknęłam już normalnie. Ale teraz się martwię czy nie za dużo mi tego zastrzyku wyleciało :-( bojciu jaka gapa ze mnie.
 
Oskaa - nie stresuj się. W końcu jeszcze zastrzyki będziesz brała. To nie jest Twój ostatni zgadza się? Jak kropelka ucieknie czy dwie to nie jest tragedia. Będzie dobrze. A nie wiem czy czytałaś, ale na niektórych ulotkach ( nie na wszystkich) nie jest zalecane pozbywania się pęcherzyka powietrza do końca. Ale to zależy od zastrzyku. Zwłaszcza jak są w takiej mega małej dawce niektóre.
A tak w ogóle jak robisz sobie zastrzyk to łapiesz kawałek skóry na brzuszku i trzymasz?
 
Kinga to nie była kropelka czy dwie, bo to sikało :-( wydaje mi sie, ze 1/3 mogła wylecieć, bo szybko sikało... Najlepsze z tego wszystkiego jest to, że zanim sobie wbiję to łapię za fałdkę, zastanawiam się a tu w takim szoku, że to zaczęło sikać wbiłam szybko nawet nie patrzyłam jak i gdzie ;-) To mój drugi zastrzyk z Fostimonu, jeszcze mam 4 i potem kontorla.
Jak sobię robię, to łapię fałdkę i wbijam igłe a podczas wstrzykiwania trochę popuszczam.
 
reklama
Oskaa - ja tak tylko troszkę puszczam skórę. A nawet jak więcej wyleciało to na spokojnie. Po kontroli i tak Ci lekarz zaleci jakie masz dawki brać jeszcze. Ja miałam co kontrolę zmienianą opcję dawkowania. A propo a to będzie pierwsza kontrola Twoja teraz?
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry