reklama

Kto po in vitro?

A ja dziewczyny znow w szpitalu;( znow mnie krew zalała, mocniej niż ostatnio. Póki co ciagle leci.. Z dzidzia ok, serce wali jak dzwon. Ale na usg widzi jakies rozwarstwienie, coś powiedział o małym krwiaczku, którego nie widać.. i,ze to takie przypuszczenia bo to mogą być też skutki ciąży in vitro, bo wiadomo one niensa doskonale, organizm po prostu jakbu szaleje.. jeszcze coś z czymś się nie zgrywa...
Nie chcą mnie puścić do domu, bo to zawsze zagrożenie poronieniem..Ale ciaza bardzo dobrze rokuje...
Napisalam do Gdyni, póki co lekarz odpisał,że na tym etapie ciąży leżenie, leki dalej ale kazal odstawic heparynę mimo wskazań hematologicznych.. acardu nie kazal dalej brac o napisal,ze wtorkowa wizyta nie jest konieczna, teraz leżenie i spokoj.. Czekam na wiadomość na kiedy mam ta wizyte przełożyć.
Cieszę sie,ze z Kropkiem ok Ale chce mi się płakać;(
😰😰 a myślałam o Tobie.. Mowie cos cichutko jesteś. Ale mysle, moze nie Twoj dzien po prostu. Bo dzisiaj to zdecydowanie nie mój!
Najwazniejsze ze Kropek ma sie dobrze i go zobaczylaś. To tez jednak uspokajajace. Wiec po prostu pomysl ze taki Twoj urok tych krwawień. Ale niech minie czym predzej!
 
reklama
A ja dziewczyny znow w szpitalu;( znow mnie krew zalała, mocniej niż ostatnio. Póki co ciagle leci.. Z dzidzia ok, serce wali jak dzwon. Ale na usg widzi jakies rozwarstwienie, coś powiedział o małym krwiaczku, którego nie widać.. i,ze to takie przypuszczenia bo to mogą być też skutki ciąży in vitro, bo wiadomo one niensa doskonale, organizm po prostu jakbu szaleje.. jeszcze coś z czymś się nie zgrywa...
Nie chcą mnie puścić do domu, bo to zawsze zagrożenie poronieniem..Ale ciaza bardzo dobrze rokuje...
Napisalam do Gdyni, póki co lekarz odpisał,że na tym etapie ciąży leżenie, leki dalej ale kazal odstawic heparynę mimo wskazań hematologicznych.. acardu nie kazal dalej brac o napisal,ze wtorkowa wizyta nie jest konieczna, teraz leżenie i spokoj.. Czekam na wiadomość na kiedy mam ta wizyte przełożyć.
Cieszę sie,ze z Kropkiem ok Ale chce mi się płakać;(
Trzymam kciuki zeby bylo dobrze... Jqk bylam na ostatniej wizycie u swojego prowadzącwgo to odebral 3 telefony od innych pacjentek ktore do szpitala ppjechaly bo cos sie dzialo... Powinnysmy Nobla dosrac za przeżywanie tego stresu. 😒 Przy krwiakach trzeba leżeć. Mkze dobrze ze Cie zostawia na jakis czas. Przynajmniej bedzie w razie czego szybka reakcja ✌
 
Co to jest za cholerstwo.... myślałam, że jak się podchodzi do IVF to raz dwa i dziecko jest, że ewentualnie transfer może się nie powieść, ale jak nie pierwszy to drugi, a tu ch... wielki, bąbelki. Trzymam kciuki, żeby ta zwiększona dawka przyniosła zamierzony efekt... też się mega stresuję.
No niestety tez tak myslalam, ze to jakos szybko pojdzie, a tu taka niespodzianka 😓😓 jestem w trakcie szerszych badan, usg jamy brzusznej, nadnerczy, hormonow, lekarz tez nie wie dlaczego, twierdzi ze jak bym wode przyjmowala i nic 😓😓
 
A ja dziewczyny znow w szpitalu;( znow mnie krew zalała, mocniej niż ostatnio. Póki co ciagle leci.. Z dzidzia ok, serce wali jak dzwon. Ale na usg widzi jakies rozwarstwienie, coś powiedział o małym krwiaczku, którego nie widać.. i,ze to takie przypuszczenia bo to mogą być też skutki ciąży in vitro, bo wiadomo one niensa doskonale, organizm po prostu jakbu szaleje.. jeszcze coś z czymś się nie zgrywa...
Nie chcą mnie puścić do domu, bo to zawsze zagrożenie poronieniem..Ale ciaza bardzo dobrze rokuje...
Napisalam do Gdyni, póki co lekarz odpisał,że na tym etapie ciąży leżenie, leki dalej ale kazal odstawic heparynę mimo wskazań hematologicznych.. acardu nie kazal dalej brac o napisal,ze wtorkowa wizyta nie jest konieczna, teraz leżenie i spokoj.. Czekam na wiadomość na kiedy mam ta wizyte przełożyć.
Cieszę sie,ze z Kropkiem ok Ale chce mi się płakać;(
W szpitalu co mówią o tej heparynie?
Krwiaki się zdarzają i straszą. Trzymaj się.
 
A ja dziewczyny znow w szpitalu;( znow mnie krew zalała, mocniej niż ostatnio. Póki co ciagle leci.. Z dzidzia ok, serce wali jak dzwon. Ale na usg widzi jakies rozwarstwienie, coś powiedział o małym krwiaczku, którego nie widać.. i,ze to takie przypuszczenia bo to mogą być też skutki ciąży in vitro, bo wiadomo one niensa doskonale, organizm po prostu jakbu szaleje.. jeszcze coś z czymś się nie zgrywa...
Nie chcą mnie puścić do domu, bo to zawsze zagrożenie poronieniem..Ale ciaza bardzo dobrze rokuje...
Napisalam do Gdyni, póki co lekarz odpisał,że na tym etapie ciąży leżenie, leki dalej ale kazal odstawic heparynę mimo wskazań hematologicznych.. acardu nie kazal dalej brac o napisal,ze wtorkowa wizyta nie jest konieczna, teraz leżenie i spokoj.. Czekam na wiadomość na kiedy mam ta wizyte przełożyć.
Cieszę sie,ze z Kropkiem ok Ale chce mi się płakać;(
Uff że z Kropkiem dobrze.
Biedna tyle musisz przejść, współczuję tych wszystkich przeżyć. Znowu szpital... Trzymaj się tam cieplo i dawaj znać 😘😘😘
 
reklama
[emoji27][emoji27] a myślałam o Tobie.. Mowie cos cichutko jesteś. Ale mysle, moze nie Twoj dzien po prostu. Bo dzisiaj to zdecydowanie nie mój!
Najwazniejsze ze Kropek ma sie dobrze i go zobaczylaś. To tez jednak uspokajajace. Wiec po prostu pomysl ze taki Twoj urok tych krwawień. Ale niech minie czym predzej!
Może i tak ;( ale bardzo mi smutno ;( uspokoiło mnie to usg, ale te plamienia i krwawienia martwia. Mam nadzieje,ze podstawienie neoparinu pomoże A nie zaszkodzi..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry