reklama

Kto po in vitro?

reklama
Zuzia czuję się fatalnie, grypa mnie rozłożyla na amen, spijam witamine C biore ten propolis forte i tantum verde, ale zbytnio mi to nie pomaga, jeśli chodzi o fasolcie to nic nie wiem, kłoje od czasu do czasu w jajnikach, ale to plamienie co miałam po transferze zaraz ustało po 2 dniach w sumie, doszukuje się jakichkolwiek objawów ciąży, ale ni cholery nic nie widzę :p Gotadora, ciężko trafić na na prawdę prawdziwego lekarza, ja ufam mojemu profesorowi, jest ciepły, i raczej skromny, ale prywatne szpitale rządzą się swoimi zasadami, póki co, jestem dobrej myśli, no i 2 fasolki które mamy też zabierzemy :)
 
Lulin, fajny pomysł z tym kalendarium. :-)
Ale tak sobie pomyślałam, że byłoby nam wygodniej, gdyby te daty były w jednym miejscu. Wtedy wygodniej będzie można dopisywać, zmieniać, modyfikować. Nie wiem, czy dobrze zrobiłam, może za moment mnie zganicie, że wychodzę przed szereg, ale pozwoliłam sobie na utworzenie grupy na tym forum "Foremkowe ważne daty".
Jeśli uznacie, że bez sensu, natychmiast kasuje grupę.
 
dziewczyny błagam pomóżcie mi leje mi się tak z nosa ze nawet na moment nie mogę odstawić chusteczki ciągle kicham a na 19 mam wizyte u dietetyka i co jak mam na nią isc w takim stanie??? macie jakies sposoby na katar???
 
21 lutego miałam pierwszy transfer. 6 marca (w 13 dniu) zrobiłam bete. Jestem załamana, wynik jest upokarzający 0,100, no już niżej się nie dało. W piątek 8 marca robię drugą betę. Nadzieja 0%. Chce mi się wyć do księżyca. Po prostu nie mogę w to uwierzyć. Nic mi się nie chce, najlepiej z łóżka bym nie wychodziła. DRAMAT!! Przeraża mnie ilość lekarstw, które biorę i dalej będę musiała brać. Obawiam się konsekwencji w przyszłości, jestem w grupie ryzyka, ale chyba wyjścia nie ma, żeby spełnić w końcu swoje marzenie.
 
witaj ewa197... ja też jestem tu nowa, i też 4 dpt, mój pierwszy wynik po I invf był podobny jak u Ciebie, te chwile kiedy go odebrałam były najgorsze w moim zyciu :( ale nie poddałam się, i wiele dziewczyn tu na forum również, Ty też musisz być silna, i mieć nadzieje...bo ona zawsze umiera ostatnia. A jakie lekarstwa bierzesz? a w jakiej grupie ryzyka? masz problemy ze zdrowiem?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry