reklama

Kto po in vitro?

avocado czytając Ciebie tak jakbym czytała siebie, mam to samo, idziemy łeb w łeb, dziś też 6 dpt, też mam kłócia, i ciągle mam wrażenie jakbym miała mokro w majtkach... więc ciągle tam zaglądam sprawdzając czy nie krwawie :/ tez biore estradiol, ale moje piersi nie urosły :( zresztą biore go już prawie miesiąc, a oprócz tego masz cos jeszcze?
 
reklama
Dzień dobry

Zuzia, Kinia
Wy już na pewno jesteście po pobraniu krwi, trzymam kciuki za Wasze wysokie wyniki!

Olo powodzenia na punkcji i życzę dużo dorodnych jajeczek :-)

Ikasia udanej wizyty.

Molla
nie pisze nic o ciąży bo przechodzę ją bezobjawowo, niekiedy zastanawiam się czy naprawdę jestem w ciąży.

A ja dzisiaj mam gości, przyjeżdżają do mnie 2 koleżanki z 2 bąblami: 14 miesięczną Lenką i 8-miesięcznym Mikołajem. Będzie wesoło:-)

Miłej soboty dziewczynki, u mnie piękne słonko świeci :-)
 
Ja mam tylko estrofem i duphaston no i kwas foliowy. Nic poza tym. To Twoje pierwsze podejście? za I razem tez tak miałam, że wszyscy biegali nade mną, i nie dopuszczali że mogło się nie udać, a mnie to irytowało bardzo, tym razem prawie nikt nie wie, a szefowa wysłała mnie na zwolnienie, żebym w ciszy dotrwała te 11 dni.
 
Kinga- kciuki zacisniete!!!
Zuzia- tez trzymam kciuki za ta wymarzona coreczke, zeby pojawila sie juz za 8 miesiecy.

Molla- ciesze sie z Waszej spontanicznej decyzji, tym razem na pewno sie uda. A i z mezem na pewno sie pouklada, gdyby mu nie zalezalo to by nie godzil sie na kolejna probe. Jeszcze chwila i bedziecie sie cieszyc wasza rodzinka a zle chwile pojda w zapomnienie.

Hola- powodzenia, wysylam mnostwo fluidkow. Pamietam, ze ostatnio podchodzilysmy razem do transferu, zycze z calego serca aby ten tak jak pisalas byl udany w 100 procentach. A nawet 200 bo przeciez ma byc podwojne szczescie.

Milego dnia Kobietki i aby same dobre wiesci pojawily sie dzis na forum.
 
dagnes78- ja tez bylam przeziebiona zaraz po transferze. Nie wiem czy wyczytalam gdzies fornaum,czy uslyszalam ze podobno to czasami pomaga bo obnizona odpornosc pomaga zagniezdzeniu zarodka.Nie wiem czy to prawda ale trzeba myslec poztywnie. Rozmawialam rowniez z polozna na ten temat i rowniez mowila, zeby sie nie martwic. Ze nie powinno to miec wplywu. Glowa go gory na pewno bedzie dobrze. Do lozka, herbatak , miod, cytryna ja bralam *spam* ( syrop na przeziebienia dla kobiet w ciazy) i mozna do gardla tantum verde. Szybkiego powrotu do zdrowia.
 
witajcie babeczki:tak: szaro i buro za moim oknem, ale dobrze się w końcu wyspać:)
kinga, zuzia bądź dzielną "nioską"!
tequila z tymi pęcherzykami to jakos dziwne, bo moja dr mówiła,ze one są nieistotne, i często jest tak,że są niepęknięte do 12 yg ciąży,i nie mają znaczenia.A juz nic nnie wspomniała,że ma ich nie być na scratchingu...
 
reklama
trzcinka79 dziekuje bardzo, mnie tak rozłożylo ze antybiotyk w końcu dostałam, ale lekarz uspokoił mnie, że na tym etapie nie mam się czym martwić, a chora z zapaleniem płuc (bo do tego mogło dojść) maluszkowi nie pomogę. Mam nadzieję że to moje grypsko pomoże dzidzi zostać z nami :) bardzo bym tego chciała... z niecierpliwością też czekam na wiadomość od zuzki i kingi, skupić się na obiedzie nie mogę...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry