reklama

Kto po in vitro?

reklama
W ciąży bym się nie zaszczepiła. Po tej szczepionce bywa gorączka, w ciąży lepiej omijać tego typu sytuacje. Szczepiłam się szczepionką firmy pfizer, objawy średnie ból ręki, mięśni, głowy i ogólne rozbicie. Teraz mam drugą dawkę i spodziewam się większych objawów po szczepieniu.
U mnie w rodzinie 7 osób zaszepionych pfizerem i wszyscy mieli duże objawy po drugiej dawce, najgorsze mój brat , 2 dni z bardzo wysoką gorączką prawie nieprzytomny. Natomiast astra podobno daje objawy po 1 dawce, musze siostry zapytać bo była wczoraj szczepiona jako nauczycielka, czy cos jej dziś dolega.
Koleżanka podeszła do in vitro przed zmianą przepisów w 2015 roku... Miała rozległą endometriozę i powiedzieli jej teraz albo wcale... Ma 2 zarodki zamrożone w Novum i nic nie może z nimi zrobić...
Ogólnie przy każdej procedurze musi być mąż lub partner. Nie ma mowy o samotnym macierzyństwie....
Ale jak masz takiego, który chla i pierze cię po pysku to wszystko jest ok, modelowa rodzina... Popieprzony kraj...
No właśnie chciałam napisać, bo znam dziewczynę, właściwie to kobietę, bo była wtedy po 40 i ona sama bez problemu adoptowała komórkę jajowa, + dawca = słodki dzidziuś. Natomiast było to już kilka ładnych lat temu, dziecko chodzi już do szkoły, wiec może rzeczywiście coś się w przepisach zmieniło. Głupio pytać jak ona to zorganizowała w PL
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry