Zapisałam się do połoznej polki ,ale u niej pracują same holendery i z tego względu ,że posługuje się holenderkim ,nie chce mnie zapisywać do siebie ,a chyba też już przesiąknięta jest tym systemem ... Jak słyszę,że dziecko szczęśliwe bo macha rączkami i nóżkami ,a tylko mama zestresowana ....a ja 4 dni spędziłam w łóżku z bólami brzucha i usłyszałam ,że mogę najwcześniej przyjechać za 3 dni ...a teraz to ciepła kąpiel i termofor przyłożyć do brzucha bo na pewno nic się nie dzieje, To myślałam ,że jebnę. Kompletnie Nie mam do nich zaufania. Niestety nie mamy żadnych prywatnych klinik .
Najważniejsze ,że nie masz świeżej krwi bądź skurczy . No i masz znaleziona przyczynę i wiesz skąd się to bierze i że wchłanianie się krwiaka ,to nie taki szybki proces .u Ciebie pewnie lek jest jeszcze bardziej spotęgowany przez szew i przez przejścia w poprzedniej ciąży. Jesteś pod opieką polskiego LEKARZA i chyba czułabym się bezpieczna ,a wizyty u Angoli traktowałbym ,jako uzupełnienie . A wydaje mi się ,że jakby lekarz widział ,jakiekolwiek zagrożenie ,to na pewno by Cię poinformował . My jesteśmy chyba po prostu za świadome wszystkiego ,za dużo czytamy i dlatego tak to przeżywamy Bierzesz ten antybiotyk na pęcherz ? Lepiej ?