reklama

Kto po in vitro?

Podziwiam za nastawienie naprawdę ja będę musiała się spiąć w sobie żeby tak się odprężyć 😂
Ale mój mąż też pilnuje tabsów to jego wkład w nasze ivf. No i zastrzyki robił.
Wiesz co to musi przyjść samo😘 takie wewnętrzne nie wiem jak to nazwać odpuszczenie ? W sensie ja walczę o to żeby być mamusia , tylko z drugiej strony nie za wszelką cenę , nie wiem jak nazwać to uczucie nawet, takie dziwne bardzo, wcześniej mowilam na stowe się uda , a teraz jestem obojętna, super byłoby jeśli tak , tylko jeśli nie to też nie koniec swiata :)
 
reklama
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry