reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Kto po in vitro?

Infinity, masz rację, bo ja już zaczynam wątpić we wszystko co się się dzieje, w moje leczenie i w ogóle w klinikę. No cóż, moze odzyskam wiarę po następnej wizycie:)
powiedz jakie miałaś leki przy crio? Estrofem tylko i potem luteinę? nie biorę pod uwagę wszelkich sterydów, bo każda ma inne przypadłości i przyjmuje leki na coś innego.
 
reklama
Anulla brałam Estrofem 3x1 od 2dc. A później (po kontroli jak było dobre endo) Luteina 3x2 (sama zwiększyłam do 3x3 ;-)) dawki 100 i Duphaston 3x1. PRG nadal mam na granicy (ok. 17-18 jednostek więc nie żałuję że sama sobie zwiększyłam :sorry:). Dodatkowo Acard 75 raz dziennie. Nic innego nie brałam. Nt. sterydów i innych leków mój dr. był zdania że nie pomogą.

A co do wiary - ja też tak miałam, Klinikę też już chciałam zmieniać (z Gamety) i już umawiałam się do Invicty :confused2: Ale szczera rozmowa z dr. naprawdę pomogła, zostałam u nich, uwierzyłam że dr. wie co robi - i nie żałuję :tak:
 
Ostatnia edycja:
a no to dobrze zrobiłaś:) ja trochę wiarę odzyskałam po rozmowie z dr. na ostatniej wizycie. Wtedy jako jedyna mi powiedziała, że nie mają sensu pewne zabiegi - w naszym przypadku, bo to tylko wydawanie kasy. No ale nie wiem do końca jak to będzie ze zmianą taktyki przygotowania do crio. Czy w moim przypadku to się opłaca itp. Ja już też myślałam nad zmianą kliniki - właśnie na Gametę :-D
 
Anulla jak się z nimi nie dogadasz do zapraszamy ;-) żartuję oczywiście.

Mnie też dr. odwiódł od robienia dodatkowych badań, zabiegów i leków. Oczywiście każdy musi zadecydować sam bo na pewno nadchodzi ten etap kiedy trzeba szukać przyczyny bo ile można próbować i czekać ... Wspólnie z dr. ustaliliśmy że 4 transfery to jest nasza granica, jeżeli ją przekroczymy mieliśmy zmienić taktykę, zacząć dodatkowe badania i ew. zmieniać plan leczenia. I cóż - ja nie żałuję ale mogę tak powiedzieć dlatego że się udało (odpukać w niemalowane ;-)).
 
mam nadzieję, że jednak znajdę swojego lekarza, któremu zaufam i jednak się dogadam z nimi. Nie chciałabym zaczynać od początku w nowej klinice. Tylko w mojej mnie wkurza, że lekarze traktują pacjentów bardzo obco i jako kolejnego klienta w sklepie. niektóre pacjentki mają tam swoich lekarzy, więc może są inaczej traktowane, albo mają inne odczucia. Albo ja jestem zbyt wymagająca:confused2:. No nic, jeśli wreszcie się uda, to zapomnę o wszystkim.
Kiedy teraz masz wizytę z maluszkiem?
 
Infinity..ja juz chyba musze komuś choć minimalnie zaufać..nie da się inaczej....

brałam estrofem od 2dc 2x1. i encorton 2x 10.

kontrolę usg miałam w 10dc.
wtedy endo mialam 9mm...i ten pęchol..który sama widziałam na monitorze...nie przewidziało mi się bom piguła i pracowałam na oiomie noworodka to na tym usg widzę w tych szarosciach normalnie;)
z resztą lekarz powiedział "i pęcherzyk 17mm...tak tez zapisał w karcie...
powiedział ze zadzwoni do kliniki zeby dowiedziec sie ilu dniowe zarodki i od kiedy właczyc luteinę(poprzedni crio miałam identycznie prowadzony)
wieczorem zadzwonil doktor ze zarodki 3 dniowe..lutkę mam wziac od wieczora...3x po 200.estrofem bez zmian czyli 2x1,encorton bez zmian 2x 10 i nastepnego dnia fragmin i potem juz codziennie po jednej ampułce.plus relasię i no-spę. transfer miałam wykonany 13dc i nie wiem czy pęchol był czy nie..bo w czechach juz nie widziałam.

nie mogę doczytac co z tym pęcherzykiem..czy on po estrofemie jednak rośnie..czy nie..czy luteina hamuje owu..czy nie..bo mimo iz jestem pielegniarką to z tej dziedziny akurat wiem tyle ile doczytam i się dowiem...

i chyba napisze po prostu do lekarza z novum.
ostatnio pytałam o to czy powinnam brac cos na pękniecie...to mi odpisali ze lekarz luteiną sobie coś tam coś tam kontroluje... i jakos mi to wystarczyło..a teraz mnie gnębi..wiec chyba tak byłoby najłatwiej...

w piątek jadę zbadac swój prg...i moze walne betę...7dpt...
tak tak..zaraz mnie opierniczycie :)
 
Bluesky juz teraz po "ptakach" :) wiec nie stresuj sie kobieto a samobiczowanie to dobry odruch :) beta 3 dniowych maluchów to najwcześniej w 8 dniu ale na bank w 9 cos bedzie wiec może wytrzymasz :)
A ci do PR i menopuru to tez właśnie słyszałam ze nie ma znaczenie przy transferze. Ostatnio miałam menopuru i transfer przy PR 1,59 na 2 dni przed punkcją, teraz miałam gonal i PR 2,3 2 dni przed punkcja no i transfer odroczony.
 
Anulla zmiana Klinki to na pewno ostateczność, zresztą wg. mnie Invicta i Gameta są na b. dobrym poziomie. W Gamecie mam wrażenie że lekarze są bliżej pacjentek i jest trochę bardziej swobodnie i przyjaźnie ale jak każda Klinika mają też swoje minusy; każda z nas ma też inne oczekiwania i każdej będzie coś innego odpowiadać. Dochodzi też kwestia lekarza i tutaj też może się zdarzyć że ten pasujący całej reszcie nam akurat nie bęfdzie odpowiadać. Ja też należę do tych wymagających i pomimo że ogólnie oceniam całokształt poztywnie to miałam wiele 'ale' także się nie przejmuj i szukaj tego lekarza który będzie Ci odpowiadał i nie bój się pytać i rozmawiać - na właśnym przykładzie wiem że nie ma nic gorszego niż brak wiary, porozumienia z lekarzem i próba samodzielnego szukania rozwiązania :tak:
Spotkanie z maluchem mam 21 maja więc całkiem niedługo :-)

Blueskye chyba musisz po prostu to wyjaśnić z dr. ... tak jak pisze genna nie ma sensu teraz się tym stresować. Co do PRG i pęcherzyków to faktycznie PRG można powiedzieć że kontroluje pęcherzyk - jeżeli nie dojdzie do pęknięcia po PRG powinien się wchłonąć. Może chodziło o to że to cykl sztuczny i pęcherzyk był efektem 'ubocznym' - nie musiał pęknąć, dlatego nie uzależniono od niego transferu a po PRG pewnie w kolejnych dniach zniknął ... ale to jak pisałam tylko moje gdybanie bo nie mam na ten temat szczegółowej wiedzy.
 
reklama
Witam z krainy obrzydliwych mdłości.

Blue- o ile dobrze pamiętam jesteśmy z jednej kliniki. Rozmawiałam przy ostatnim podejściu z dr M na temat blokowania owu przez estrofem i powiedział mi, że jeśli bierze się od 2dc 3x1 lub 2x1 to powinna się owu zblokować ale zna przypadki kobiet, którym to nie blokowało owu... Druga sprawa to pęcherzyk- ja przy tym ostatnim crio też miałam pęcherzyk tak jak Ty i dawkę estrofemu tylko 1x1 i przed transferem ( po 30 sekundowym usg) zapytałam lekarza co z pęcherzykiem a on mi na to, że nie ma takiego, który by Nam przeszkadzał... Strasznie mnie to zaskoczyło wtedy. Ale najważniejsze, że w takich okolicznościach jak Twoje udało się i do tego zmierzałam :) Co do encortonu to wydaje mi się, że przy adopcji zarodków te 20mg to wcale nie taka wielka dawka.
 
Do góry