reklama

Kto po in vitro?

reklama
Pyscek..nie wiem co mam i napisać..bo wiem tylko jak boli czekanie i niepewnosci...
i bezradnosc...

wierzę ze zarodeczek sie pozbiera...
lez teraz ile trzeba...

my tu całą gwardią wysylami tyle sił ile się da...
 
Ostatnia edycja:
Pyscek

bardzo mi przykro ale po tej becie bylo to niestety do przewidzenia.
..........................

blue
przykro mi ze Ci się nie udalo ale to nie powód żeby wyzywac się na innych .... ta o której nie chcesz pisać wedlug mnie ma racje. a glownie chodzi jej o to żeby nie brać leków na wlasna rękę nawet na przeziębienie . nie pisala nic o lekach które zaleca lekarz. sporo lekarzy zaleca tez przerwanie acardu przed punkcja wlasnie w celu uniknięcia ryzyka. Dziwne dla mnie jest to ze tylko Tobie przeszkadza to co napisala owa forumowiczka. Widać ze to forum bardzo się zmienilo i nie ma juz co liczyć tu na wsparcie czy pocieszenie tak jak bylo kiedyś. nie można wyrazić wlasnego zdania czy choćby być w bledzie w jakiejś sprawie bo zaraz jest się źle traktowanym .......
....................
gratuluje tym którym się udalo a za pozostale trzymam kciuki
 
Lilka...ta wlasnie pisala caly czas o historii dziewczyny z aspiryna...i pisze caly czas o acardzie (a nie o zazywaniu lekow na przeziebienie na wlasna reke)...kilkukrotnie nawolujac do niebrania go..nie majac pojecia o czym pisze... ktory jak tu tlumaczymy jest standartem w kilinikach-nie wiem czy czytalas te posty? Widze tez ze czytasz wybiorczo...bo wypowiedzialo sie w tym temacie kilka dziewczyn a Ty widzisz tylko mnie... szkoda...malo tego pisala ze"napadly na mnie"..."zbluzgaly"...choc nie wiem kto w takim razie skoro piszesz tylko o mnie... dziwne jest tez to ze piszesz tego posta w momencie w ktorym zablokowalam kobite bo nie bylam w stanie byc nekana jej wiadomosciami :)

Bardzo prosze bys nie byla adwokatem zablokowanej przeze mnie osoby.bo to ew sprawa miedzy mna a nia i reszta dziewczyn ktora sie wypowiedziala :) dla mnie temat skonczony. ONA zablokowana...a na wypowoedzi jej adwokatow nie bede odpowiadac.
 
Sa tu dziewczynyy ktore potrzebuja wsparcia...
Bo przezywaja w tej chwili pieklo-wiec lilka jesli chcesz ze mna porozmawiac -zapraszam na priv-choc zaznaczam ze w kwestii ONA nie bede rozmawiac z nikim.
 
Pyscek...czytam dokladnie Twoje wiadomosci..zeby nie przeoczyc... jest jeszcze szansa...prawda? Napisalas ze albo ruszy albo czekasz na poronienie...
Czyli moze jeszcze ruszyc?????
 
Uda sie twój nick mówił wszystko wiec nie było innego wyjścia :) gratuluje :)
Pyscek kochana 3maj sie !!!!!!!!! I grzecznie leż w łóżeczku ! no właśnie co dokładnie lekarz mówił? jakie leki dostałaś?
 
reklama
Słuchajcie gdyby nie było szans to lekarz inaczej by się zachował... Zresztą może akurat coś źle wygmerał, może sprzęt cos szfankuje przez te upały, a może lekarz już zmęczony i nie mógł sie skupić dlatego nie znalazł serduszka... Trzeba wierzyć.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry