Aisa79
Fanka BB :)
Dokładnie
. Pamietam jak przezywałam pierwsza inseminację, potem z każda kolejna było juz duzo łatwiej, na końcu to tak jakbym szła np do kosmetyczki 
Fakt, że in vitro to zupełnie co innego ale wizyty sa podobne i usg itd wiec do tego sie można przyzwyczaić. Bardziej stresuje sie ta cała procedurą bo tego jednak jest sporo i bardziej kosztowne, a przede wszystkim liczy sie na powodzenie i sukces.
Fakt, że in vitro to zupełnie co innego ale wizyty sa podobne i usg itd wiec do tego sie można przyzwyczaić. Bardziej stresuje sie ta cała procedurą bo tego jednak jest sporo i bardziej kosztowne, a przede wszystkim liczy sie na powodzenie i sukces.
nie mowie tutaj o zastrzykach do stymulki...i nie mdleje na widok strzykawki i igiel... chociaz wole ja komus robic niz ktos mnie..
. Kiki a powiedz mi czemu Twoje kolejne podejście się opóźnia. Masz teraz pracę a poza tym może do rządówki byś się załapała zwłaszcza że leki są refundowane. Zadziałaj coś i nie martw się.
bo miałam crio transfer 01.08 a